• Wpisów:112
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 14:33
  • Licznik odwiedzin:46 579 / 2440 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dość dawno temu kupiłam na jednej aukcji korektor firmy Maybelline. Produkt ten nie jest już w regularnej sprzedaży można go jedynie wypatrzeć na różnych aukcjach internetowych. Moja skóra od czasu do czasu wymaga zatuszowania drobnych niedoskonałości różnych krostek, wyprysków itp. Takiego korektora właśnie szukałam, żeby pomógł mi ukryć moje niedoskonałości wyskakujące przeważnie na brodzie. Korektor ten przeznaczony jest do skóry wrażliwej, trądzikowej, tłustej i mieszanej.

OPAKOWANIE
Korektor znajduje się w wysuwanym ołówku. Zatykany jest przezroczystą zatyczką, która oczywiście już mi pękła. Opakowanie jest poręczne, łatwe w użyciu, produkt w ogóle się nie marnuje. Jego pojemność to 280 mg (2,8 grama).

KONSYSTENCJA
Korektor jest w sztyfcie dlatego jest bardzo mocno zbity. Konsystencja typowa dla tego rodzaju korektorów gęsta, ciężka, dobrze kryjąca.

DZIAŁANIE
Korektor zawiera 2,0% kwasu salicylowego, który pomaga zwalczać niedoskonałości. Całkiem dobrze tuszuje też zaczerwienienia, ale nie jest na tyle wydajny aby zakryć duże czerwone miejsca na twarzy. Ważną zaletą tego produktu jest to że wspomaga proces gojenia niedoskonałości, po jego zastosowaniu wypryski "wysuszają się". Nie zatyka porów. Posiada w swoim składzie aloes, witaminę E i rumianek. Średnio stapia się ze skórą, zostawia lekko widoczne placki kiedy zostanie użyty.

ZAPACH
Korektor jest bezzapachowy.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Korektor można kupić jedynie na allegro. Jego cena zaczyna się od 5 zł + koszt przesyłki.
Dostępny jest w 3 odcieniach:
- light
- medium
- dark

Korektor ten na pewno spełnia swoją funkcję tuszuje wypryski i "wysusza" je. Jednakże wybór kolorów jest bardzo ubogi, a korektor nie nadaje się do tuszowania cieni pod oczami czy większych zaczerwienień. Jeżeli ktoś chce zakryć jedynie wypryski to ten produkt jest dla niego ok.

ZALETY:
+ tuszuje wypryski, pryszcze, krostki
+ goi niedoskonałości
+ długo utrzymuje się na skórze (do 8h )

WADY:
- mała pojemność
- nie nadaje się do zakrycia większych zaczerwienień
- może za bardzo wysuszać skórę
- nie stapia się ze skórą

MOJA OCENA: 4/10
  • awatar PoziomkaBiżuteriana: Ech, Ja jakoś nie mogę znaleźć dla siebie idealnego korektora. Kto wie - może ten okaże się lepszy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie ulega wątpliwości że każda z Was słyszała i pewnie większość stosowała płyn do demakijażu oczu firmy Ziaja. Ja stosowałam 2 produkty do demakijażu tego producenta uniwersalny i dwufazowy. Do gustu przypadł mi ten drugi, jest on stałym gościem na mojej półce w łazience.

OPAKOWANIE
Płyn mamy w plastikowym przezroczystym opakowaniu, przez które widzimy jak się nam kończy. Końcówka butelki zakończona jest plastikowym "dozownikiem", dzięki któremu użyjemy tyle produktu ile chcemy. Pojemność flaszeczki to 120 ml.

KONSYSTENCJA
Płyn jest dwufazowy, na górze mamy przezroczystą ciecz, która jest nawilżająca, lekko tłustawa, natomiast niżej mamy niebieski płyn. Po wstrząśnięciu buteleczką obie części się mieszają i dopiero wtedy możemy użyć produktu na wacik. Według mnie płyn miesza się dość dobrze i sprawnie, ale szybko wraca też do podwójnej konsystencji i ponownie trzeba trząść butelką.

DZIAŁANIE
Płyn służy do demakijażu oczu, jak dla mnie robi to perfekcyjnie. Kiedy zwilżony wacik przyłożę do oka i policzę do 10 cały make up mam zmyty. Nie robi "misia pandy", nie rozmazuje się po całej twarzy. Niby ma dobrze radzić sobie z wodoodpornymi produktami, tego nie wiem bo nie posiadam takowych. Pozostawia lekką tłustą warstwę na powiece, ale mi to nie przeszkadza bo i tak muszę umyć twarz żelem. Zapobiega wysuszeniu skóry, nie podrażnia oczu, mogą go stosować osoby noszące kontakty.

ZAPACH
Nie zawiera substancji zapachowych.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Płyn do demakijażu oczu z Ziai możemy dostać prawie wszędzie. Ja zawsze kupuje go w Carrefourze za cenę 5.95zł.
Oprócz dwufazówki Ziaja proponuje Wam inne specyfiki do demakijażu, m.in.
nawilżający płyn do demakijażu oczu,
uniwersalny płyn do demakijażu oczu,
chusteczki do demakijażu
Został w 2010 roku Laureatem nagrody InStyle BEST BEAUTY BUYS.

Płyn dwufazowy stosuję od dawna szybko zmywa makijaż, nie podrażnia i wysusza skóry wokół oczu. Gdyby tylko tak szybko się nie kończył...

ZALETY:
+ szybko usuwa makijaż
+ nie podrażnia skóry
+ nie wysusza skóry
+ nie szczypie w oczy

WADY:
- niewydajny
- zostawia tłustą powłoczkę
- szybko wraca do podwójnej konsystencji

MOJA OCENA: 6/10

  • awatar Catalinablog: Mnie przypadł do gustu ten uniwersalny zużyłam kilka opakowań.Dwufazowy zużyłam do polowy i ...czeka na lepsze czasy :) nie przypadł mi gustu
  • awatar Lady_Lullaby: Uwielbiam ten płyn :)
  • awatar pat18s: Miałam kiedyś ten płyn, ale niestety nie byłam z niego zadowolona, pozostawiał taką tłustą nieprzyjemną powłokę i ta kiepska wydajność.... Ale za tę cenę można wypróbować ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Każda z nas w swojej łazience posiada dezodorant lub antyperspirant, który będzie ochraniał nas przed potem i brzydkim zapachem. Niektórzy lubią spraye, inni kulki a jeszcze inni sztyfty. Ja zdecydowanie preferuję roll-on z kulką . Ostatnio dowiedziałam się iż różnica pomiędzy dezodorantem a antyperspirantem jest dość znacząca. Otóż dezodorant nie zapobiega poceniu się, natomiast pozwala zachować świeżość oraz tłumi zapach potu intensywnym aromatem. Natomiast antyperspirant zapobiega wydzielanie potu, pozwala zachować świeżość przez wiele godzin.
Kiedy jakiś czas temu stałam przed półką z tym specyfikami w Carrefourze i zastanawiałam się który wybrać, nie wiedziałam że taka jest różnica między tymi produktami. Wybrałam dezodorant, który bardzo ładnie pachniał. Ale teraz gdy zbliża się lato i gorące dni będę musiała przerzucić się na jakiś fajny antyperspirant.
W mojej recenzji opowiem Wam troszkę o inspirowanej naturą linii dezodorantów NIVEA Pure & Natural. Ja zdecydowałam się na ten o zapachu jaśminu.

OPAKOWANIE
Dezodorant mieści się w szklanej buteleczce, która jest przezroczysta i pozwala nam kontrolować zużycie produktu. Szkło z jakiego jest wykonana jest dość mocne, więc nie musimy się bać że się roztłucze. Roll on jest średniej wielkości, czasami lubi się zacinać , ale nabiera odpowiednią ilość produktu. Pojemność tego dezodorantu to 50 ml.

KONSYSTENCJA
Ma on żelową konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia białych śladów. Produkt jest bezbarwny.

DZIAŁANIE
Główny zadaniem tego specyfiku jest zapewnienie skórze 24-godzinnej ochronę przed nieprzyjemnym zapachem oraz delikatną pielęgnację. Faktycznie produkt bardzo radzi sobie z nieprzyjemnym zapachem, ale na pewno nie przez 24h tylko maksymalnie przez 6-7h. Nie blokuje on porów, dlatego skóra może swobodnie oddychać. Bardzo ważnym atutem dezodorantu jest to że nie pozostawia białych śladów na skórze i ubraniu. Dla osób które cenią ekologię warto wspomnieć o tym iż nie zawiera on soli aluminium, parabenów i konserwantów.

ZAPACH:
Nuta Głowy: Jabłko, Czarna porzeczka, Lilia wodna, Owoce wodne
Nuta Serca: Frezja, Konwalia, Czerwone owoce, Róża
Nuta Głębi: Piżmo, Drzewo sandałowe, Cedr, Owoce wodne

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Produkty firmy NIVEA są bardzo rozpowszechnione, możemy je dostać niemal w każdej drogerii, a także w hipermarketach i małych sklepikach. Jej cena to ok 7-10zł. Do wyboru mamy kulkę lub spray. Producent oprócz zapach jaśminu proponuje nam kulkę i spray o zapachu lotus.

PURE & NATURAL Jasmine przykuł moją uwagę pięknym zapachem kwiatowym. Idealnie nadawał się na zimę, kiedy to moje paszki nie wymagają dużej pomocy w walce z wstrętnym potem. Natomiast na lato będę szukała lepszej ochrony

ZALETY:
+ cudowny zapach
+ pozwala skórze oddychać
+ nie zostawia białych śladów
+szybko się wchłania
+ można go stosować po goleniu nie podrażnia skóry

WADY:
- nie zapobiega wydzielaniu potu (ale to nie jest jego zadaniem)
- utrzymuję się na skórze przez 6-7h a nie przez 24h tak jak obiecuje producent
- roll on czasami się zacina (nie chce się kręcić)

MOJA OCENA: 5/10

  • awatar simaril: szkoda że wcześniej nie trafiłam na twojego bloga to na pewno nie kupiłabym wczoraj tego roll ona bo jest beznadziejny
  • awatar Hannie: odp: hm. no nie wiem. Jak przetestuje to dam znać :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Postanowiłam Wam dziś zrecenzować mój niedawny nabytek bazę pod cienie z firmy HEAN, która zwie się STAY ON. Ponieważ mój Virtual sięgnął dna zaczęłam szukać na internecie czegoś dobrego, ale nie za bardzo drogiego. Padło na nieznaną mi polską firmę HEAN, zaryzykowałam i zamówiłam ją.

OPAKOWANIE
Baza mieści się w szklanym słoiczku, zakręcanym czarną zakrętką. Jej pojemność jest dość duża bo to aż 14 g. Jej okres przydatności też jest długi bo aż do 04.2013, więc na pewno do tego czasu ją zużyję. No cóż co do opakowanie to jedni zapewne lubią słoiczki bo nie trzeba się bawić w wyciskaniem, rozcinaniem itd, ale ma to też swoje wady. Produkt dostaje się bowiem za paznokieć i przy dłuższych "szponach" aplikacja może być trochę utrudniona.

KONSYSTENCJA
Po moich ekscesach z Virtualem, najbardziej obawiałam się właśnie konsystencji, bałam się że znowu moja kolejna baza okaże się "plasteliną". Moi drodzy otóż baza HEAN rozprowadza się jak margaryna, bez żadnych problemów, szybko, sprawnie i bez bólu . Ma ona konsystencją przypominającą wazelinę. Jest lekko tłusta, ale szybko wnika w powiekę i nie zostawia tłustego filmu. Jest koloru bladoróżowego, jednakże po aplikacji i wyschnięciu zmienia barwę na mleczną.

DZIAŁANIE
Baza rewelacyjnie utrwala makijaż. Ja maluję oczy tak ok.8 rano a gdy ok 20-21 zmywam go cienie są w nienaruszonym stanie. Pragnę zauważyć że nie jestem posiadaczką bardzo drogich cieni, wręcz przeciwnie posiadam w swojej kolekcji tanie drogeryjne cienie np Butterfly, Ruby Rose, Joko itp. Bazę można stosować zarówno pod cienie sypkie jaki prasowane gdyż ułatwia nam aplikację cieni. Dobrze wygładza powiekę, mimo iż jej konsystencja jest lekko tłusta nie pozostawia na naszej powiece tłustego filmu. Baza fajnie podbija kolor cieni, wzmacnia ich intensywność. Cienie nie rolują się, nie zbijają w załamaniu. Bazę należy jednakże dobrze rozprowadzić bo po wyschnięciu jej kolor jest lekko mleczny i możemy zafundować sobie w kąciku oka białą plamkę.

ZAPACH
Baza ma lekki pudrowy zapach, dość przyjemny. Po aplikacji zapach jest niewyczuwalny, na powiece baza w ogóle nie pachnie.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Bazę można kupić w drogeriach, które prowadzą sprzedaż firmy HEAN. Nie widziałam jej ani w Rossmannie ani w Naturze. Można ją kupić na stronie firmowej HEAN http://www.hean.pl/ za 10,49 zł. Ja kupiłam za 12zł + przesyłka na allegro.

Baza z tej firmy spełnia wszystkie moje oczekiwania, jest łatwa w aplikacji i na długo utrzymuje moje cienie w nienaruszonym stanie. Ciężko mi znaleźć w niej jakieś wady. Polecam ją każdemu, kto robi makijaż oczu, lubi bawić się cieniami i kolorami.

ZALETY:
+ bardzo wydajna
+ genialna konsystencja
+ łatwo rozprowadza się na powiece
+ nieźle wydobywa kolor cieni
+ utrwala makijaż oka na wiele godzin
+ wygładza powiekę

WADY:
- dla niektórych korzystanie ze słoiczka może być problemem (mi nie przeszkadza)
- trzeba ją dobrze rozprowadzić, aby nie zostały ślady po jej wyschnięciu

MOJA OCENA : 9/10




  • awatar Catalinablog: zastanawiam się nad tą baza ale chyba już ostatecznie przekonałam się :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witajcie, dziś poopowiadam Wam o moim pilingu do twarzy z firmy St. Ives Morelowy Peeling do twarzy, który działa przeciwtrądzikowo. Odkryłam go dzięki licznym recenzją oczywiście pozytywnych na YT. Jest on przeznaczony do skóry tłustej oraz skłonnej do wyprysków.

OPAKOWANIE
Peeling jest dostępny w plastikowej, dość elastycznej tubce. Stoi ona do góry nogami ( na zakrętce zamykanej na zatrzask), dzięki temu bez większych problemów produkt możemy użyć. Tubka nie jest przeźroczysta, jest za to kolorowa biało-niebiesko-pomarańczowa. Myślę, że gdy zużyjemy peeling to bez większych problemów będziemy mogli rozciąć opakowanie, aby wydobyć z niego ostatnie resztki produktu.W tubce mieści się 150 ml.

KONSYSTENCJA
Peeling jest w kolorze jasno brzoskwiniowym. Zawiera bardzo drobne pomarańczowe drobinki. Jego konsystencja jest kremowa i dość gęsta.

DZIAŁANIE
Pilling ma głęboko oczyszczać i złuszczać naszą skórę,co robi bardzo dobrze. Odblokowuje też nasze pory, dzięki zawartości tych drobinek. Jednakże nie zauważyłam aby zmniejszył tendencję do powstawania wyprysków, wągrów i zaskórników. Jak wyskakiwały tak wyskakują od czasu do czasu. Peeling bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, oczyszcza też skórę z tłuszczu i zanieczyszczeń. Po jego zastosowaniu skora jest lekko napięta, wymaga wklepania kremu. Bardzo ważnym atutem tego produktu jest to iż zawiera 95% naturalnych składników. Nie był on też testowany na zwierzętach, jest hipoalergiczny.

ZAPACH
Peeling posiada zapach dość świeży z domieszką ziół. Jest to przyjemny zapach, intensywny, wyczuwalny podczas mycia.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Peeling morelowy możemy dostać w drogeriach oraz w hipermarketach. Jego cena zaczyna się od 10 zł, nie przekracza 16zł.

Peeling ten stosowałam ok 2 razy w tygodniu starczył mi na bardzo długo. Fajnie wygładzał skórę oraz usuwał martwe komórki naskórka. Polecam go każdemu, kto szuka dobrego peelingu do twarzy, kupując go na pewno się nie zawiedziesz

ZALETY:
- porządnie złuszcza martwy naskórek
- dobrze oczyszcza skórę
- zmniejsza pory skóry
- zawiera naturalne składniki
- bardzo wydajny

WADY:
- nie zapobiega powstawaniu zaskórników, wągrów i wyprysków
- nie poprawia kolorytu skóry

MOJA OCENA: 7/10



  • awatar Optimiste ♥: Lubię go ;)
  • awatar Gość: nic sie nie znasz :) kłamiesz wszystkie panie zaglądające na ten blog.... ;)
  • awatar black&white: fajny blog, będę tu często zaglądać, pozdrawiam i powodzenia w prowadzeniu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziś postanowiłam, że wystarczająco długo (ok.3 miesiące) testowałam podkład firmy Gosh X-Ceptional Wear. Najwyższa pora wam troszkę o nim poopowiadać. Podkład przeznaczony jest dla skóry normalnej, mieszanej, tłustej i z problemami naczyniowymi.

OPAKOWANIE
Podkład produkowany jest w czarnym plastikowym pudełeczku. Myślę, że bardzo łatwo będzie go przekroić, gdy taka pojawi się potrzeba. Buteleczka stoi na wieczku, dzięki czemu cały podkład spływa na dół i nie musimy go wyciskać. Flaszeczka zakończona jest "dzióbkiem", który nie pozwala, aby duża ilość podkładu wylała się z pojemniczka, możemy sobie dozować ile produktu chcemy użyć. Pojemność podkładu to 35 ml

KONSYSTENCJA
Podkład to dość gęsta emulsja. Dobrze się rozprowadza, jest wydajny, nie zostawia smug ani zacieków. Nie zasycha zbyt szybko, dzięki czemu mamy dużo czasu na aplikację. Ja używam go palcami, robię sobie 5-6 kropek na twarzy i rozsmarowuję.

DZIAŁANIE
Podkład jest dobrze kryjący, świetnie wyrównuję koloryt skóry, kryje zaczerwienienia, natomiast na wypryski nakładam dwie warstwy, czasami muszę dodać korektor. Fluid również matuje skórę, ale to wymaga małych poprawek w ciągu dnia. Zabezpiecza skórę przed słońcem, wiatrem i zimnem, podobno ma mieć filtr przeciwsłoneczny ale ja się nie mogę dopatrzeć jaka jest jego wysokość. A teraz o jego trwałości podkład utrzymuje się na twarzy ok. 8 godzin. Natomiast jeśli nałożymy bazę wtedy jego trwałość wydłuży się, miałam go na weselu całą noc a świetnie się bawiłam . Podkład nie tworzy efektu maski, nie zatyka porów, nie podkreśla suchych skórek. Zawiera witaminę E oraz aloes, który ma nawilżać naszą skórę, ale ja nie zauważyłam aby coś robił w tym kierunku.

ZAPACH
Podkład jest bezzapachowy.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Fluid ten możemy dostać w każdej drogerii, która prowadzi sprzedaż firmy Gosh. Ja kupiłam go na promocji za 35zł, na allegro można go dostać już za 25 zł. Mimo iż mam bardzo jasną skórę, najlepszym kolorem dla mnie okazał się Natural, więc jeśli ktoś jest bladziutki, na pewno znajdzie swój odcień. Mamy do wyboru 7 odcieni. Warto również wspomnieć, że podkład ten został Produktem wyróżnionym w Konkursie PERŁY RYNKU KOSMETYCZNEGO 2010.

Podkład przypadł mi do gustu, mimo iż jest bardzo kryjący nie jest ciężki, nie tworzy maski,a do tego fajnie matuje. Polecam, każdemu kto szuka dobrze kryjacego podkładu.

ZALETY:
+ praktyczne opakowanie
+ dobre krycie
+ średnie matowienie (mi wystarcza)
+ nie tworzy efektu maski
+ nie podkreśla suchych skórek
+ nie zatyka porów
+ utrzymuje się na skórze wiele godzin (8h)

WADY:
- producent nie podaje wysokości filtr przeciwsłonecznego więc albo jest bardzo niski albo nie ma go wcale
- mojej siostrze wysuszył skórę

MOJA OCENA: 8/10

 

 
Przechodząc między półkami w Carrefourze natknęłam się na bardzo ładną buteleczkę z biało-różowym płynem. Przeczytawszy naklejkę okazało się że jest to odżywka ekspresowa (dwufazowa) firmy Garnier z kolekcji Fructis przeznaczona do włosów farbowanych oraz pasemek. Jest to lekka formuła, która umożliwia aplikację na suche bądź wilgotne włosy i nie wymaga spłukiwania. Pomyślałam, że chętnie wypróbuję.

OPAKOWANIE
Odżywka mieści się w przeźroczystej plastikowej buteleczce. Widzimy zużycie produktu. Zamykana jest zakrętką. Produkt wydobywa się z flaszeczki dzięki atomizerowi. Rozpylenie nie jest zbyt duże, czasami zdarzają się spraye które rozsiewają produkt po całej łazience lub "wypluwają" jedynie strumień wody. Ta taka nie jest kilka psiknięcie odżywki wystarczy aby pokryć całe włosy (ja mam średniej długości).
W butelce mieści się 150 ml odżywki.

KONSYSTENCJA
Odżywka jest dwufazowa. Pierwszą część stanowi mleczko odżywcze (biała substancja) natomiast w drugiej części jest serum rozświetlające (różowa ciecz). Po wstrząśnięciu buteleczką powstaje mlecznoróżowa substancja dość wodnista.

DZIAŁANIE
Odżywka ma odżywiać i dawać blask. Blask jest, włosy po niej ładnie błyszczą, wyglądają na zdrowsze nie są takie matowe. Odżywienie nie bardzo, nie zauważyłam aby włosy mniej mi się rozdwajały, szybciej rosły czy były bardziej zregenerowane, a tym bardziej a by kolor moich farbowanych włosków utrzymał się dłużej. Natomiast z czystym sumieniem mogę powiedzieć że odżywka ta nie obciąża włosów oraz włosy po jej użyciu lepiej się rozczesują, są gładsze.

ZAPACH
Pachnie pięknie mega owocowo, świeżo, czuć ten zapach przy aplikacji i później jakiś czas na włosach. Niestety z czasem zapach znika a szkoda bo jest na prawdę szałowy

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Odżywkę kupicie w każdej drogerii i markecie. W Naturze widziałam je po 14 zł, natomiast w Carrefourze po 12zł.
Z serii Color Resist jest jeszcze szampon i odżywka Wzmacniający oraz maseczka rewitalizująca.

Co tu dużo mówić ekspresowa odżywka dla mnie robi to co najważniejsze, bo sprawia że moje "kudełki" ładnie błyszczą, nie są obciążone i łatwo się rozczesują, cóż chcieć więcej no może jakiejś regeneracji ale od tego są maski...

ZALETY:
+ ładnie wygląda na półce
+ owocowy zapach
+ włosy błyszczą
+ dobrze się rozczesują
+ nie obciąża włosów
+ bardzo wydajna
+ praktyczny atomizer, dzięki któremu wydobywa się tyle produktu ile nam potrzeba

WADY:
- nie chroni naszych włosów przed słońcem, promieniami UV
- nie odżywia włosów w jakiś bardzo widoczny sposób
- nie utrzymuje na dłużej koloru farbowanych włosów

MOJA OCENA: 7/10
 

 
Przedstawiam Wam dzisiaj ulubiony krem mojego męża. Jest on posiadaczem skóry normalnej z lekką tendencją do przesuszania. Próbował już wielu kremów, w tym również przeznaczonych wyłącznie dla mężczyzn, jednak najbardziej przypadł mu do gustu krem oliwkowy lekka formuła z Ziaji.

OPAKOWANIE
Kremik znajduje się w białym plastikowym słoiczku. Zakręcanym, z którego paluchem wybieramy sobie produkt. Kupując ten krem musimy zwrócić uwagę na opakowanie bo białe oraz zielone z białą nakrętką są lekką formułą, natomiast w całym zielonym słoiczku znajduję się krem oliwkowy tłusty. Ale bez paniki na każdym opakowaniu pisze czy jest to lekka formuła czy też krem tłusty W pojemniczku mamy 50 ml kremu.

KONSYSTENCJA
Kremik ma konsystencję dość lekką, nie jest zbyt gęsty, jest bardzo wydajny. Dużo lepsza konsystencja od masła kakaowego, nie jest tak toporna, łatwo się rozprowadza.

DZIAŁANIE
Krem ma za zadanie nawilżyć naszą skórę, przyśpieszyć odnową naskórka oraz zapewnić skórze delikatność i ukojenie. Szczerze Wam powiem iż krem ten doskonale nawilża skórę, dzięki czemu mamy ją mniej podrażnioną, jest gładka, zregenerowana. Producent obiecuję potrójne działanie: nawilżenie, regenerację i ochronę. Dwie pierwsze obietnice ten krem spełnia, natomiast co do ochrony to nie widzę aby zawierał substancję chroniące przed promieniami słonecznymi, wiatrem bądź mrozem. Krem bardzo szybko się wchłania, nie zostawia tłustej powłoki, skóra po nim nie świeci się (aczkolwiek nie daje on zmatowienia). Idealnie nadaje się pod makijaż, podkład na nim fajnie się rozprowadza, długo trzyma i nie roluję się. Produkt ten uzyskał pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka i jest odpowiedni dla dzieci od 3 miesiąca życia

ZAPACH
Kremik pachnie świeżo, lekko oliwkowo, bardzo przyjemny zapach. Po aplikacji jest on coraz słabszy aż w końcu niewyczuwalny.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Krem możemy dostać w każdej drogerii, hipermarkecie a nawet osiedlowym sklepie. Jego cena to ok 7zł ( NATURA).
Z serii lekka formuła możemy dostać również krem oliwkowy rodzinne opakowanie zawierający 200ml produktu. Natomiast z serii oliwkowej (bez lekkiej formuły) mamy do wyboru wiele różnorakich produktów.

Krem oliwkowy lekka formuła jest naprawdę dobrym kremem, dzięki swojej konsystencji szybko się wchłania i pozostawia naszą skórę nawilżoną na wiele godzin, jest on godny polecenia dla każdego członka rodziny.

ZALETY:
+ nawilża skórę
+ regeneruje i niweluje podrażniania
+ lekka konsystencja
+ szybko się wchłania
+ może go używać każdy członek naszej rodziny
+ idealnie nadaje się pod makijaż

WADY:
- nie ochrania naszej skóry przed promieniami UV

MOJA OCENA 8/10
OCENA MOJEGO MĘŻA 10/10
  • awatar volucer ♥: co rusz mnie zachęcasz do jakiegoś produktu, akurat kończy mi się krem do twarzy ;) jak tak dalej pójdzie wrócę z drogerii nieźle obładowana ;)
  • awatar zielona85: @PinaColada ♥: w Drogerii Natura są na 100%:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kąpiele to moja specjalność, o czym zapewne wie moja siostra, która zawsze kiedy mnie odwiedza ląduje w pełnej piany wannie, takie małe domowe SPA. Szukając fajnego płynu do kąpieli natknęłam się w Naturze na firmę FARMONA. Do gustu przypadły mi olejki do kąpieli, pod słodką nazwą Tutti Frutti. Z wszystkich zapachów postanowiłam przetestować, a raczej mój mąż wybrał, bo ja tak naprawdę nie mogłam się zdecydować, brzoskwinię i mango.

OPAKOWANIE
Olejek mieści się w plastikowej przeźroczystej buteleczce, która ozdobiona jest naklejkami kolorowych owoców, dzięki czemu flaszeczka wygląda bardzo kolorowo i słodko. Bez problemów widzimy zużycie produktu. Pojemniczek zakręcany jest metalową zakrętką, łatwo płyn wydobywa się na zewnątrz. Pojemność opakowania to 500 ml.

KONSYSTENCJA
Olejek ma śliczny brzoskwiniowy kolor. Jest on bardzo gęsty i bardzo wydajny. Wlewamy kilka kropel pod strumień ciepłej wody i już możemy się pluskać w pianie. Producent radzi by wlewać 25 ml olejku, ja daję ok 10-15ml i dla mnie jest wystarczająco.

DZIAŁANIE
Po pierwsze olejek zawiera fitoendorfiny, cząsteczki szczęścia, które poprawiają nam nastrój i dodają pozytywnej energii i radości. Hmm w sumie kąpiel działa na mnie tak odprężająco, że od razu lepiej się czuję, czyżby to był wpływ fitoendorfiny. Olejek tworzy puszystą lekką pianę. Jakby jeszcze tego było Wam mało to delikatnie nawilża skórę i lekko ją wygładza.

ZAPACH
No cóż oczywiście zapach jest kolejnym atutem tegoż produktu. Pachnie orzeźwiająco, wyczuwamy zarówno mango jak i lekkie nuty brzoskwiniowe, to prawdziwy zapach letniej przygody.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Tutti Frutti możemy dostać w różnych drogeriach, zarówno w Rossmannie, Naturze,Wispolu, jak również w Tesco, Leclerc itd. Jego cena to ok 10 zł. Z tej serii możemy sobie wybrać następujące olejki do kąpieli:
- Mango & Brzoskwinia
- Figi & Daktyle
- Melon & Arbuz

Olejek z tej firmy oprócz puszystej piany i fenomenalnego zapachu nawilża naszą skórę. Czyli oprócz korzyści duchowych, zmysłowych mamy również pożytek dla naszego ciała.

ZALETY:
- daję dużą puszystą pianę
- pachnie owocowo bardzo przyjemnie
- nawilża skórę

WADY:
- piana znika po jakiś 15 min, a ja lubię wylegiwać się w wannie

MOJA OCENA 8/10




POZOSTAŁE OLEJKI WYGLĄDAJĄ TAK I TEŻ PACHNĄ ZNIEWALAJĄCO:


  • awatar Lady_Lullaby: Ok....namówiłaś mnie, olejek ląduje na mojej liście zakupowej(tylko do wypłaty poczeka) :D
  • awatar volucer ♥: melon i arbuz muszą świetnie pachnieć. te widziałam ten płyn już kilka razy w różnych drogeriach ale nigdy się nie zdecydowałam. lubię pianę jak się kąpię więc może to lepsza inwestycja niż ta biedronkowa sól ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam, robiąc zakupy w sklepie Biedronka, moją uwagę w dziale kosmetycznym przykuła sól do kąpieli. Ponieważ uwielbiam wylegiwać się w wannie, postanowiłam wypróbować ten specyfik. Jest to sól do kąpieli firmy BeBeauty SPA nawilżająca zawierająca ekstrakt z oliwek.

OPAKOWANIE
Sól znajduję się w plastikowej przeźroczystej buteleczce. Jest zakręcana, ma duży otwór, więc bez przeszkód możemy wysypywać sól do wanny. Pojemność butelki to 600g.

KONSYSTENCJA
Produkt jest koloru zielonego, są to drobne "kamyczki", kryształki, taka sól morska gruboziarnista.

DZIAŁANIE
sól ma za zadanie nawilżać, odżywiać i pielęgnować naszą skórę. Kiedy biorę kąpiel czuję jak moja skóra się nawilża, robi się taka gładka i aksamitna. Niestety jest to efekt krótkotrwały, po wyjściu z kąpieli muszę użyć balsamu nawilżającego, aby skóra nie stała się zbyt sucha.
Sól jest bardzo wydajna, rozpuszcza się dość szybko. Sól nie musimy stosować jednie do kąpieli w wannie, bardzo fajnym jej wykorzystaniem jest np moczenie w miedniczce rąk lub stóp, wtedy efekt nawilżenia jest o wiele dłuższy i intensywniejszy. Nie wiem czy zabarwia wodę bo mam ciemną wannę .

ZAPACH
Sól ma bardzo mocny, intensywny zapach, który w wannie będzie zanikał. Jest to świeży,orzeźwiający, morski przyjemny aromat.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Sól do kąpieli dostępna jest w każdej Biedronce. Jej cena to ok 5 zł. Z tej serii mamy do wyboru następujące sole:
- Regenerująca Sól do Kąpieli MORSKA
- Nawilżająca Sól do Kąpieli OLIWKA (zrecenzowana przeze mnie)
- Odżywiająca Sól do Kąpieli Miód & Mleko
- Relaksująca Sól do Kąpieli Lawenda
- Orzeźwiająca Sól do Kąpieli Pomarańcza & Rokitnik

Uważam, że każdą kąpiel fajnie jest urozmaicić, taka sól jest niedroga, a fajnie działa na naszą skórę. A wy stosowaliście którąś z soli z Biedronki???

ZALETY:
+ nawilża skórę
+ różnorakie możliwości zastosowanie
+ wydajna
+ tania

WADY:
- szybko się rozpuszcza
- daje krótkotrwałe efekty

MOJA OCENA: 5/10



POZOSTAŁE SOLE Z TEJ KOLEKCJI WYGLĄDAJĄ TAK:




  • awatar volucer ♥: hmm, ja bym się skusiła na miód i mleko albo lawendę. ale jeśli farbuje wannę to niezbyt fajnie ;P
  • awatar cookie®: fajna jest, używamy z mamą jak 'namaczmy' stópki ;) :D
  • awatar ♥ Mia ♥: Ja mam miód i cukier...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jak zapewne zauważyliście jestem maniaczką zapachów, uwielbiam jak moje ciało, włosy i ja pięknie pachną. Gdy na półce w drogerii Wispol dojrzałam to dziwne opakowanie i przeczytałam że pachnie malinami od razu zapragnęłam go mieć. Mówię tu o peelingu do ciała gruboziarnistym, tzw scrubie, firmy Joanna z kolekcji Fruit Fantasy.

OPAKOWANIE
Pilling jest zamknięty w półokrągłym przeźroczystym opakowaniu. Jest to pojemniczek dość twardy i zapewne ciężko było by z niego wycisnąć produkt. ALE pilling stoi do góry nogami i cała zawartość elegancko spływa nam na dół. Pudełeczko jest zamykane na zatrzask, który bardzo łatwo możemy otworzyć ( nie łamiąc paznokci) możemy również odkręcić zakrętkę. Także opakowanie jest bardzo wygodne i nie można mieć do niego żadnych zastrzeżeń. Produktu w nim mieści się 200 ml.

KONSYSTENCJA
Peeling jest gęsty, zawiera bardzo grube drobiny. Jest wydajny wystarczy kilka kropel aby zadziałał i fajnie spillingował naszą skórę. Bardzo dobrze się pieni. Kolor jest oczywiście malinowy

DZIAŁANIE
Peeling ma za zadanie usunąć martwy naskórek i wszelkie zanieczyszczenia. Robi to wyśmienicie. Po jego użyciu skóra jest gładka, miła w dotyku, odświeżona i pachnąca.Idealny jest do pielęgnacji naszego ciała do twarzy byłby on zbyt mocny i mógłby powodować podrażnienia. Aczkolwiek uważam że swoje zadanie spełnia on w 100 procentach.

ZAPACH
Peeling pachnie po prostu obłędnie, jak najprawdziwsze maliny, naturalnie bez chemii, cudowny zapach taki letni, soczysty. Warto go wypróbować chociażby dla tego zapachu mniam

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Udało mi się go dostać w drogerii Wispol w Full Markecie, podejrzewam, że jest w większości sklepów z kosmetykami, także widziałam go m.in. w Naturze. Ja kupiłam go za 8,99zł. Natomiast w sklepie firmowym http://www.joanna.pl/ można go dostać w promocji za 8,49 zł.
Dostępne są następujące zapachy z serii FRUIT FANTASY:
-soczysta malina
-hawajski ananas
-dojrzała marakuja
-brazylijska mandarynka
-rajskie jabłuszko

Peeling ten dla mnie jest genialny, świetnie złuszcza martwy naskórek, skóra po nim jest napięta, gładka. A zapach jest przyjemny, energizujący i przywodzi w pamięci najsłodsze wspomnienia.. Na pewno wypróbuję inne peelingi z tej serii czekajcie na recenzję

ZALETY:
+ świetnie złuszcza martwy naskórek
+ usuwa zanieczyszczenia
+ skóra jest gładka, odświeżona
+ praktyczne opakowanie
+ obłędny zapach
+ bardzo wydajny
+ całkiem nieźle się pieni
WADY:
brak

MOJA OCENA 10/10



CAŁA SERIA WYGLĄDA TAK:




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zima to bardzo trudny czas dla mojej skóry. Jest ona wtedy bardzo sucha, zmęczona i blada. Brakuje jej życia, jest taka napięta. Gdy pewnego dnia w Carrefourze dostrzegłam na dolnej półce ten krem postanowiłam wypróbować. Jest to krem, a raczej masło kakaowe firmy Ziaja przeznaczony do cery normalnej i suchej. Jest to krem tłusty.

OPAKOWANIE
Kremik znajduje się w plastikowym brązowym zakręcanym słoiczku. Jego pojemność to 50 ml. Słoik łatwo się odkręca, nie zacina się.

KONSYSTENCJA
Krem jest biały, dość gęsty, tłusty. Jednakże jest on dość wydajny. Krem najlepiej stosować na noc, gdyż zostawia tłusty film, długo się wchłania.

DZIAŁANIE
Krem działa bardzo odżywczo na naszą skórę, jest ona gładsza i zregenerowana. Uważam, że świetnie nawilża, zapobiega także utracie wody. Gdy rozprowadzam krem, czuję jak skóra go chłonie, mam wrażenie że skrapla się na skórze nawilżając ją (jest to bardzo pozytywne odczucie). Co do obietnic producenta o poprawie kolorytu skóry ja nie zauważyłam, być może dlatego że w zimie moja skóra jest bladziutka. Całkiem możliwe że zachowuje kolor opalenizny na dłużej, ja tego nie odczułam, bo ciężko w zimie mieć opaleniznę

ZAPACH
Krem Ziai ma bardzo charakterystyczny słodki zapach. Być może jest on lekko chemiczny i komuś może przeszkadzać, aczkolwiek ja uwielbiam tą woń kojarzy mi się z czekoladą kokosową pycha

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Kremik można dostać dosłownie wszędzie, począwszy od Drogerii Natury, Rossmann, poprzez osiedlowe drogeryjki a kończąc na hipermarketach typu Tesco, Carrefour itp. Cena zaczyna się już od 3 zł (carrefour) i nie przekracza 5 zł. Z serii Masło kakaowe dostępny jest także krem Q10 przeciwzmarszczkowy i krem lekka formuła. Oprócz tego możemy dostać kakaowy balsam do ciała, do ust, krem do rąk, emulsję di twarzy i ciała, kremowe mydło pod prysznic, masło do ciała, masło kakaowe w sprayu oraz mleczko. Także full wypas do koloru do wyboru.

Kremik ten stosuję zawsze na noc, dlatego że bardzo długo się wchłania, ale również powodem jest zapach, który sprawia że mam słodkie sny. Jestem zadowolona z nawilżenia, jakie daje mojej skórze, będę do niego zawsze wracać..

ZALETY:
+ słodki zapach
+ nawilżenie
+ odżywienie
+ regeneracja skóry
+ zmniejsza podrażnianie skóry
+ tani
WADY:
- długo się wchłania
- zostawia tłusty film
- nie zauważyłam znaczącej poprawy kolorytu skóry

MOJA OCENA: 7/10

  • awatar Wiolkaa87: Miałam ten krem i działał dobrze, tylko to takie rozwarstwianie podczas aplikacji na skórę bardzo mnie denerwowało.
  • awatar Catalinablog: Kiedyś często używałam tego kremu i byłam zadowolona :)
  • awatar Candy P.: Bosko pachnie,ładnie nawilża ale nie zmienia kolorytu :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Większość blondynek walczy z żółtym odcieniem na głowie. Nie chodzi mi tu o słoneczny blond, który był bardzo modny w zeszłym roku. Fajnie jest gdy włosy mają mieniące się refleksy np platyny. Po zafarbowaniu włosów zawsze boję się że gdy farba będzie schodzić pozostanie mi na głowie brzydki odcień żółci, wyblakniętej pomarańczy. Skuszona pochlebnymi opiniami na YT i wizażu kupiłam sobie szampon firmy JOANNA Ultra Color System, którego zadaniem jest eliminacja żółtego i nadanie platynowego odcienie włosom. Jest on przeznaczony do włosów blond, rozjaśnianych i siwych.

OPAKOWANIE
Szampon jest zamknięty w plastikowej szarej butelce. Nie widzimy zużycia produktu. Zamknięty jest na zatrzask, który całkiem łatwo możemy mokrymi rękami otworzyć. W butelce mieści się 200 ml szamponu.

KONSYSTENCJA
Szampon ma konsystencję dość gęstą, lekko żelową (z Deli jest o wiele bardziej żelowy). Jest on bardzo wydajny wystarczy odrobina by całe włosy się pieniły.

DZIAŁANIE
Szampon zdecydowanie eliminuje żółty odcień na włosach. Nadaje włosom piękny platynowy blask. Ja zawszę chwilę trzymam go na włosach, dzięki czemu moje włosy nabierają fajnego odcienia, błyszczą. Nie zostawia fioletowego koloru na włosach, przynajmniej mi się nigdy to nie zdarzyło. Nie zauważyłam aby włosy były bardziej wzmocniony czy odżywione, ale napewno były gładkie, miłe w dotyku i mięciutkie.

ZAPACH
Szampon ma bardzo przyjemny świeży zapach, ale odczuwalny jedynie przy aplikacji na włosy, później zapach ulatnia się.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Szampon kupiłam w osiedlowej drogerii, ale jest on dostępny w większości sklepów. Jego cena zaczyna się od 5 zł, ale na pewno nie przekroczy 10 zł. Obecnie jest w gazetce Drogerii Natura za 5.99zł. Z tej serii jest też odżywka do spłukiwania (w podobnym opakowaniu).

Z szamponiku byłam bardzo zadowolona, nie wystąpiły żółte odcienie, a włosy nabrały fajnych naturalnych platynowych refleksów.A o to właśnie mi chodziło . Uważam że jest to bardzo fajny szampon, używam go prawie do każdego mycia włosów, często jako drugi szampon (pierwszym oczyszczam włosy a tym nadaje im blasku). Polecam wszystkim blondynkom naturalnym i farbowanym.. Pozdrawiam

ZALETY:
+ eliminuję żółty odcień na włosach
+ nadaje platynowy odcień
+ bardzo wydajny
+ fajna konsystencja
+ lśniące włosy
+ tani

WADY:
- traktuje go jako dodatkowy szampon, gdyż nie wzmacnia ani nie odżywia włosów

MOJA OCENA 9/10




 

 
W dniu kiedy pofarbowałam moje biedne włoski na kolor blond, postanowiłam zakupić sobie szampon, który sprawi iż nie będę miała żółtego odcienia na głowie. Ponieważ w sklepie nie było mojej kochanej Joanny, postanowiłam wypróbować szampon z efektem płukanki, do włosów blond, rozjaśnianych bądź siwych eliminujący żółtawy oraz nadający platynowy odcień włosów firmy DELIA (Hair Fashion).

OPAKOWANIE
Szampon mamy w fioletowej, plastikowej butelce. Mimo iż nie jest przeźroczysta możemy zaobserwować zużycie produktu. Zamykana jest na bardzo łatwy do otwarcia zatrzask. Szamponu w butelce jest standardowo 250 ml.

KONSYSTENCJA
Szampon jest koloru atramentu, musimy uważać by nie poplamić sobie ubrania, bądź skóry (aczkolwiek szybko i łatwo się zmywa). Konsystencja jest bardzo fajna inna niż typowy szampon przypomina mi żel, jest gęsta i bardzo wydajna.

DZIAŁANIE
Zadaniem szamponu jest niwelowanie żółtego koloru na włosach i nadanie im platynowego odcienia. Fakt nieźle radzi sobie z żółcią bo nie zauważyłam aby włosy mi zżółkły niestety w ogóle nie daje platynowego odcienia. Dużym plusem szamponu jest to iż zawiera filtry UVA i UVB, dzięki czemu chroni nasze włosy przed szkodliwościami tego świata. Włosy po szamponie są dość miękkie, gładkie i lśniące.

ZAPACH
Pachnie bardzo ładnie, ale tylko podczas aplikacji. Zapach jest świeży i kwiatowy, bardzo przyjemny.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Szamponik możemy dostać prawie w każdej osiedlowej drogerii, hipermarketach i sklepikach. Jest bardzo tani kosztuje ok 5-7 zł. Ja zapłaciłam za niego 5.50, co jest naprawdę niedużym wydatkiem.

Szampon ma świetną konsystencję i fajny zapach. Aczkolwiek jak dla mnie niestety ale nie dorównuję Joannie. Aczkolwiek jest bardzo tani i każdy może wypróbować go na swoich włosach, może wam da lepsze efekty...

ZALETY:
+ żelowa konsystencja
+ cudowny zapach
+ błyszczące włosy
+ eliminacja żółtego odcienia włosów
+ filtr UVA i UVB
+ tani
WADY
- nie daje platynowego odcienia ( a miało to być jego główne zadanie)

MOJA OCENA: 4/10
 

 
Bardzo często zdarza mi się szperać po necie i wyszukiwać nowości godnych wypróbowania. Upodobałam sobie pewien sklep internetowy, w którym raz na jakiś czas robię zakupy, gdyż można tam wyhaczyć wiele fajnych produktów w okazyjnej cenie. Właśnie tam wypatrzyłam sobie odżywkę do włosów zawierającą naturalne ekstrakty z kokosa i wanilii firmy ENLIVEN, a że była niedroga zamówiłam sobie do wypróbowania. Jest to odżywka do spłukiwania.

OPAKOWANIE
Odżywka znajduję się w mleczno-przeźroczystej butelce. Jest ona plastikowa i odkręcana. Jest to dość duży minus bo mokrymi rękami ciężko jest odkręcić butelkę, która wyślizguje się nam z rąk. Produktu jest dość sporo bo ok 400 ml.

KONSYSTENCJA
Produkt ma konsystencję bardzo rzadko, porównywalną do pitnego jogurta. Prawie cała zawartość wylewa się z butelki, szybko spływa z włosów. Kolor jest mleczny.

DZIAŁANIE
Zadaniem odżywki jest regeneracja włosów i odżywienie. Myślę że moim włosom odżywka ta nie zaszkodziła, ale na pewno też nie wpłynęła na ich strukturą w znaczący sposób. Nie zauważyłam głębokiego odżywienie, fakt włosy mniej mi wypadają, są gładkie i lekkie. Odżywka na pewno nie obciąża włosów, dobrze się rozczesują. Włosy ładnie błyszczą, wyglądają na zdrowe, ale nie jestem pewna czy to zasługa tej odżywki.

ZAPACH
To co skłoniło mnie do zakupu odżywki były obietnice producenta o niesamowicie kuszącym zapachu. I tu zawiodłam się najbardziej. Wyobrażałam sobie że odżywka będzie pięknie pachniała kokosem i waniliom, a tu zonk. Odżywka ma bardzo intensywny zapach, ale ja nie wyczuwam kokosa, nie jest to zapach ani chemiczny, ani kwiatowy, ani słodki. Chyba najbardziej mogę go porównać do zapachu aptecznego.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Enliven to firma brytyjska, pewnie tam bez problemów można ją dostać. Widziałam te odżywki na allegro, są również inne zapachy, np malinowo-jabłkowe. Ja kupiłam odżywkę na stronie firmy www.paatal.pl kosztowała mnie zaledwie 4,95 zł.

Każdy szuka swojego ukochanego produktu, który z ich włosami, cerą czy ciałem zrobi cuda. Warto ryzykować i korzystać z nadarzającej się okazji. Odżywka jest tania, być może wam przypasuje, dla mnie nie sprawdziła się, muszę szukać dalej..

ZALETY:
+ nie obciąża włosów
+ włosy są gładkie i miękkie
+ jest tania
+ naturalne ekstrakty

WADY:
- niepraktyczne opakowanie
- zbyt rzadka konsystencja
- jak dla mnie nieprzyjemny zapach

MOJA OCENA 2/10

 

 
Bardzo lubię lato, a z latem najbardziej kojarzą mi się pyszne truskawki. Kiedy w zimie była plucha, mroźnie i szaro marzyłam sobie o wakacjach i ciepełku. W jednej z lokalnych drogerii natknęłam się na masło do ciała firmy JOANNA z kolekcji NATURIA, który przywołał mi w pamięci najsmaczniejszy deser w lecie truskawki z bitą śmietaną.

OPAKOWANIE
Masło do ciała znajduje się w plastikowym zakręcanym słoiczku. Jest on przeźroczysty i dość pojemny (mieści się w nim cała nasza ręka więc bez problemu nabierzemy sobie produkt). Jej pojemność to 250 g.

KONSYSTENCJA
Produkt ma fajną konsystencję, nie jest sztywne ani zbyt rzadki (jak niektóre balsamy). Konsystencja jest zbliżona do kremu.

DZIAŁANIE
Głównym zadaniem tegoż masełka jest pielęgnacja naszej skóry. Z czystym sumieniem mogę Was zapewnić że po jego użyciu skóra jest gładka i miła w dotyku. Do tego pięknie pachnie, bardzo szybko się wchłania, nie zostawia tłustego filmu i jest odżywiona. Nawilżenia w jakimś większym stopniu nie zaobserwowałam.

ZAPACH
Gdy mam zły dzień, smaruje moje ciałko tym masłem by pobudzić moje zmysły i wyobraźnie. Zapach jest obłędny, czuć piękne dorodne truskaweczki wymieszane z małymi poziomkami i polane bitą śmietaną. Jak powąchacie ten produkt to zrozumiecie że nie przesadzam. Dla tego zapachu warto go mieć w swojej łazience

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Masło z Joanny możecie dostać w większości drogerii, które prowadzą sprzedaż tej firmy (Natura, Wispol). Ja kupiłam go za 8.99 zl. Natomiast na stronie firmy JOANNA (http://www.sklepjoanna.pl) w promocji jest za 7.99zł.
Z serii NATURIA mamy dostępne 3 masła:
-truskawkowe
-kawowe
-waniliowe

Truskawkowe masło do ciała jest po prostu przepyszne, jego zapach poprawiał mi humor przez całą zimę. Zużyłam go do ostatniej kropli i na pewno kupie ponownie. Polecam każdemu, kto tak jak ja kocha truskawki i chce na swojej skórze poczuć zapach wakacji

ZALETY:
+ wygodne opakowanie
+ fajna konsystencja
+ szybko się wchłania
+ odżywia i pielęgnuje skórę
+ bosko pachnie
+ bardzo wydajny

WADY:
- nie nawilża skóry

MOJA OCENA: 9/10



WSZYSTKIE 3 WERSJE MASŁA DO CIAŁA PREZENTUJĄ SIĘ TAK:

  • awatar Candy P.: Typowe zapachowe masło do ciała :) Idealne na lato :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kochani dziś opowiem Wam o moim ulubionym mydełku w płynie, który możemy stosować pod prysznic, do kąpieli w wannie, a także do mycia rąk (ja przelewam go do pojemniczka z dozownikiem i codziennie myję nim ręce). Ziaja wypuściła na rynek 4 owocowe mydełka:
- różowy - żurawina poziomka
- zielony - jabłko agrest
- fioletowy - jagoda porzeczka
- żółty - brzoskwinia gruszka
Używałam wszystkich i zdecydowanie moim faworytem jest fioletowy.

OPAKOWANIE
Mydełko znajduje się w dużej 500ml butli. Jest ona przeźroczysta , dzięki czemu widzimy zużycie produktu. Butelka zamykana jest na zatrzask, ale także możemy ją odkręcić co jest dużym plusem, np. gdy chcemy przelać sobie do mniejszego opakowania.

KONSYSTENCJA
Mydło ma konsystencję żelu, nie jest ani bardzo rzadkie ani zbyt gęste. To typowa konsystencja dla mydła w płynie

DZIAŁANIE
Mydło ma być aromatycznym orzeźwieniem i jest ten zapach po prostu zniewala. Producent obiecuje nawilżony naskórek, powiem szczerze podczas kąpieli faktycznie skóra wydaje się być nawilżona, ale zaraz po wyjściu z wanny ten efekt znika i trzeba użyć balsamu. Myślę że na pewno naszej skórze nie zaszkodzi. Powiedzmy sobie szczerze mydło (czy to zwykłe czy też w płynie) ma dokładnie umyć naszą skórę i to mydło właśnie to robi. Po kąpieli skóra jest czysta, gładka i miękka. A dzięki aktywnym substancją(prowitamina B5 (D-panthenol),gliceryna, coco-glukozydy i ekstrakty owocowe) także w mniejszym bądź większym stopniu nawilżona (lub po prostu niewysuszona).

ZAPACH
Zapach tegoż produktu to jego największy atut. Pachną one bowiem bosko, owocowo, czujesz się jak w sadzie, ogrodzie pełnym pysznych zdrowych smakołyków. Nie jest to zapach bardzo chemiczny i nie utrzymuje się na skórze długo a szkoda...

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Produkt ten możemy dostać w każdej drogerii, supermarkecie. JA najczęściej kupuję go w NATURZE na promocji wtedy możemy go dostać za 5zł.

Osobiście uwielbiam ten produkt ładnie pachnie, świetnie się pieni, do tego kolorowy. Cud miód i orzeszki. Myślę że każdy znajdzie dla siebie swój zapach i kolor. POLECAM

ZALETY:
+ dobrze się pieni
+ ładnie pachnie
+ wydajny
+ duże opakowanie w niskiej cenie
+ nieźle myje


WADY
- krótkotrwałe nawilżenie

MOJA OCENA: 9/10







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam
ponieważ właśnie kończę mój żel do mycia twarzy postanowiłam Wam troszkę o nim poopowiadać. Jest to żel z firmy Soraya z linii Care & Control (superdziałający, przeciwtrądzikowy, antybakteryjny).

OPAKOWANIE
Żel znajduje się w plastikowej półprzeźroczystej tubce. Stoi ona oczywiście do góry nogami (cały produkt spływa nam na dół). Łatwo możemy wyciskać produkt oraz widzimy jego zużycie. Otwarcie jest na zatrzask tradycyjne. Pojemność jest dość duża bo 180 ml.

KONSYSTENCJA
Produkt ten to przeźroczysty żel, który jest dość gęsty. Jednakże trzeba użyć dużo żelu by umyć całą twarz, bardzo słabo się pieni. Jest mało wydajny.

DZIAŁANIE
Żel ma za zadanie oczyszczać naszą twarz z łojotoku i zanieczyszczeń co robi doskonale. Po umyciu skóra jest czysta, świeża i gładka. Zawiera w składzie witaminę B3 i Acnacidol, które mają właściwości antybakteryjne. Osobiście uważam że na pewno coś w tym jest gdyż przez czas używania żelu nie miałam większych problemów z cerą, a nawet gdy coś wyskoczyło to szybko znikało. Nie zauważyłam natomiast żeby żel w większym stopniu zwężał pory, matowił czy przywracał skórze zdrowy kolor.Skóra po nim była nieprzyjemnie ściągnięta (musiałam zaraz nałożyć krem nawilżający). Uważam też że żel nie usuwa martwych komórek naskórka bo przecież takie zadanie ma pilling, a żel ten nie ma drobinek pillingujących.

ZAPACH
Pachnie ładnie, świeżo, faktycznie mogę wyczuć trawę cytrynowa. Jest to bardzo przyjemny zapach.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Ja żel kupiłam w Drogerii Natura za 12 zł. Myślę że można go dostać w większości drogerii ceny wahają się od 10 zł (na promocji) do 14 zł.

Żel spełnił moje oczekiwania. Dokładnie oczyszczał moją skórę, zapobiegł powstawaniu wyprysków i do tego ładnie pachniał. Choć mógłby bardziej się pienić.

Zalety:
+ duża pojemność za niską ceną
+ dokładnie oczyszcza skórę
+ ładnie pachnie
+ działa antybakteryjnie (mniej wyprysków i zaskórników)

WADY:
-mało wydajny
-słabo się pieni
-nie matuję
-nieprzyjemnie ściąga skórę

MOJA OCENA: 6/10

  • awatar Haniutek: Bardzo fajny produkt, do szybkiego ratowania własnego wyglądu. Działa punktowo i w ekspresowym tempie likwiduje wypryski, oczyszcza i ściąga pory skóry oraz łagodzi objawy przetłuszczania skóry. Niby opakowanie jest małe ale bardzo wydajne, bo aplikujemy bezpośrednio na krostki a nie na cała twarz. Żel działa antybakteryjnie, łagodzi zaczerwienienia i stany zapalne, nie drażni nawet wrażliwej skóry i hamuje powstawanie nowych niechcianych ozdób.
  • awatar ♥ Mia ♥: Oj jak ja nie lubię tego uczucia ściągniętej skóry... fee
  • awatar Cukierkowa.: Ten żel strasznie mi wysuszył skórę :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kiedy zaczęłam oglądać filmiki na YT prawie w każdym pojawiała się właśnie baza Joko Virtual. Opinie o niej były różne ale przeważały te na plus. Postanowiłam ją wypróbować i sama ocenić jej działanie.

OPAKOWANIE
Baza znajduje się w zakręcanym plastikowym pudełeczku. Mieści się jej 5 ml. Nie ma problemów z odkręcaniem wieczka, natomiast pojawia się problem z aplikacją bazy gdy mamy długie paznokcie bądź tipsy. Dużo produktu dostaje się bowiem pod paznokcie

KONSYSTENCJA
Baza jest koloru cielistego, są w niej drobinki (ale nie są one jakoś bardzo widoczne na powiece). Największą wadą tej oto bazy jest właśnie jej konsystencja. Producent obiecuje że ma być kremowa, otóż taka nie jest. Przypomina raczej plastelinę, bardzo toporną maź, kit którym kitujemy okna.

DZIAŁANIE
Baza fajnie podbija cienie, które nie zbijają się w załamaniu. Kolor cienia wydaje się być intensywniejszym. Ale bardzo ciężko jest ją rozprowadzić. Próbowałam na różne sposoby, podgrzewałam na kaloryferze, w palcach, ale na powiekach rolowała się. Więcej z nią było zabawy niż była tego warta.

ZAPACH
Baza posiada lekki przyjemny zapach przy aplikacji, ale na powiekach ten zapach jest niewyczuwalny.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Bazę virtual możemy kupić w większości mniejszych drogerii, ja kupiłam w Wispolu. Jej cena w sklepie to ok 10-12 zł, natomiast na allegro ceny zaczynają się od 9zł + przesyłka.

Bazę wykorzystałam całą do ostatniej kropli z czego jestem bardzo dumna i szczęśliwa że w końcu się skończyła. Co prawda zrobiłam to sposobem >. Ale nie jestem z niej w ogóle zadowolona, nie polecę jej nikomu!! Jej toporna konsystencja powoduję iż poranna czynność malowania oczu stawała się bardzo stresująca. Nigdy więcej!!!

Zalety:
+ podbija kolor cieni
+ długo utrzymuje się na powiekach (8 h)
+ wydajna
Wady:
- pudełeczko niedostosowane do długich paznokci
- plastelinowa konsystencja
- toporna, ciężka aplikacja

MOJA OCENA 2/10
  • awatar volucer ♥: ta baza jest... dziwna. jakoś nie mogę jej rozprowadzić na powiece, ma jakieś grudki? ;/ nie wiem czy trafiłam na jakąś trefną czy ona po prostu tak ma.
  • awatar MPF: Ta baza jest koszmarna... o ile na początku całkiem nieźle się z nią pracowało, tak po 2 miesiącach zrobiły się jakieś grudki, nie mogłam jej rozprowadzić na powiece. Dramat -.-'
  • awatar choccolate: ja ją lubię;] do konsystencji idzie się przyzwyczaić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zazwyczaj jak się użyje szamponu to później włosy same się proszą o jakąś odżywkę. Kupiłam więc sobie z tej samej linii co szampon odżywkę do spłukiwania Nivea Diamond Gloss.

OPAKOWANIE
Odżywka znajduję się w takiej samej buteleczce co szampon( nie przezroczystej, z topornym zamknięciem). Plusem opakowania jest to iż stoi ono do góry nogami dzięki czemu odżywka spływa nam na dół i nie musimy się męczyć z jej wyciskaniem. Po rozcięciu butelki na ściankach nie ma produktu cały został zużyty. Odżywka mieści się w 200 ml.

KONSYSTENCJA
Odżywka ma gęstą konsystencję, ale trzeba jej dużo nałożyć na włosy. Nie jest tak wydajna jak szampon.

DZIAŁANIE
Działanie takie samo jak szampon, włosy po niej ślicznie błyszczą, są gładkie. Nie obciąża nam włosów. Nie odżywia jakoś szczególnie ale włosy po jej zastosowaniu są dużo żywsze i mięciutkie.

ZAPACH
Ładnie pachnie, ale tak jak szampon, tylko przez krótką chwilę.

DOSTĘPNOŚĆ i CENA:
Odżywka jest dostępna w większości sklepów, często można ją kupić na promocji lub w zestawie z szamponem. Średnia cena samej odżywki to ok 9 zł.

Wykorzystałam jedną flaszeczkę odżywki i byłam całkiem zadowolona, gdyż włosy fajnie się rozczesywały, ładnie błyszczały i wyglądały zdrowo. Może czas do niej wrócić...

Zalety:
+ błyszczące włosy
+ gładkie i miękkie
+ dobrze się rozczesują
+ wyglądają na zdrowsze
Wady:
- toporne zamknięcie
- mała wydajność

MOJA OCENA 9/10
  • awatar karrrla: mam tą odżywkę całkiem niezła:)
  • awatar Here I'm ♥: A ja mam bardzo złe zdanie na temat kosmetyków tej firmy - jeżeli chodzi o odżywki, mam wrażenie, że moje włosy są nią obciążone, ale może to ja coś złego robiłam... Sama nie wiem... Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Każdy z nas na pewno szuka idealnego szamponu, który spełni wszystkie nasze wymagania. Kiedy na rynku pojawiły się nowe szampony z kolekcji Diamond Gloss postanowiłam że wypróbuję go na swoich włoskach.

OPAKOWANIE
Szampon znajduje się w plastikowej butelce, która nie jest przezroczysta. Ciężko wyczuć zużycie produktu. Zapięcie otwiera się troszkę opornie, szczególnie gdy mamy mokre ręce. Możemy go kupić w dwóch pojemnościach 200 ml oraz 400 ml.

KONSYSTENCJA
Szampon jest gęsty i bardzo wydajny. Wystarczy odrobina produktu i całe włosy już się pienią.

DZIAŁANIE
Szampon przeznaczony jest do włosów długich i półdługich, które stały się matowe i szorstkie. Ma sprawić że będą lśniły oraz staną się miękkie i gładkie. Moje odczucia po stosowaniu tego szamponu są takie że faktycznie włosy są błyszczące, bardzo miękkie, fajnie się układają, nie obciąża włosów. Ale na początku gdy go stosowałam przez krótki czas swędziała mnie głowa. Nie mam po nim łupieżu, nieźle myje włosy, nie przetłuszczają się szybko, nie wysusza ich. Nie plącze włosów, bardzo łatwo je rozczesać (nawet bez użycia odżywki).

ZAPACH
Szampon pachnie bardzo ładnie, delikatnie, kwiatowo, ale tylko przy myciu, później po wysuszeniu zapach znika.

DOSTĘPNOŚĆ i CENA
Szampon jest oczywiście dostępny w każdej drogerii i hipermarkecie. Koszt szamponu to ok 10 zł (200 ml), ale na promocji można kupić nawet po 8 zł (udało mi się w Rossmannie 400 ml kupić za 9zł).

Szampon ten używam drugi raz po długiej przerwie. Nie mam do niego większych zarzutów. Uważam go za bardzo dobry produkt, dzięki któremu moje włosy pięknie lśnią na słoneczku.

Zalety:
+lśniące włosy
+ mega wydajny
+ładny zapach
+ nie plącze włosów

Wady:
-toporne otwarcie
-może uczulać i powodować swędzenie głowy

MOJA OCENA 7/10
  • awatar Lil^^: moje włosy niestety baaardzo obciąża, ale dla każdego co innego :)
  • awatar Optimiste ♥: Trochę wątpię, że nie obiciążą, ale może...;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Opowiem wam dziś o podkładzie, którego zadaniem jest wygładzanie i matowienie naszej buźki. A cudo to stworzyła polska firma LIRENE.
OPAKOWANIE
Podkład znajduje się w plastikowej buteleczce zakończonej pompką. Mimo iż flaszeczka nie jest przeźroczysta cały podkład możemy zużyć do ostatniej kropli, gdyż pompka skonstruowana jest w ten sposób iż dno podstawy podnosi się do góry i nic nie zostaje na dole czy ściankach. Całą zawartość butelki jest transportowana do góry. Po rozcięciu butelki nie było w niej ani krzty podkładu został zużyty do ostatniej kropelki. Pompka w ogóle się nie zatyka. Butelka zawiera 30 ml produktu i jest bardzo on wydajny.
KONSYSTENCJA
Podkład jest lekki, łatwo się rozprowadza nie zostawia smug. Konsystencja troszkę tłustawa, ale nie ciężka.
DZIAŁANIE:
Podkład ma dość dobre krycie, nieźle radzi sobie z zaczerwienieniami i plamkami na skórze, natomiast na wypryski jednak lepiej zastosować dodatkowo korektor. Nieźle wygładza skórę, daje jej gładkość i jednolity kolor bez efektu maski. Natomiast co do matowienia to tu jest problem, mojej skóry w ogóle nie matowiał bez pudru sypkiego świeciłaby się jak psu jaja na słońcu. Kosmetyk na twarzy utrzymuje się przeciętnie bo ok 5 godzin.
ZAPACH:
Lekki, który znika po aplikacji, niedrażniący, prawie niezauważalny.
DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Podkład znajduje się w każdej osiedlowej drogerii oraz na internecie, jego cena w sklepie to ok.20 zł. Kolory jakie proponuje nam producent są dość ubogie , bo jest ich raptem 4 (naturalny 204, tiramisu 209,toffee 208, beżowy 207).

Podkład ten poleciła mi koleżanka, mówiąc że jest lepszy od Avon Calming Effects. Zużyłam całą buteleczkę i nawet przypadł mi do gustu, ale nie jest to jeszcze mój idealny podkład. Miałam kolor naturalny 204(który jest najjaśniejszy z całej czwórki) i był on dobry jedynie na lato, w zimie dość ciemno wyglądał na moich bladych licach.

PODSUMOWUJĄC:
zalety:
+ super wydajny podkład i buteleczka
+ świetnie się rozprowadza
+ nie robi smug na twarzy
+ w składzie ma witaminki E i C
+ nieźle kryje drobne niedoskonałości
+ wyrównuje koloryt skóry
wady:
- zero matowienia
- malutko dostępnych kolorów
- w ciągu dnia skóra zdecydowanie potrzebuje drobnych poprawek

MOJA OCENA 5/10
  • awatar Lil^^: @zielona85: jest to firma o bardzo dużej ilości składników, które uczulają skóry delikatne i wrażliwe. Mam grono klientek po specyfikach tej firmy, które muszą niestety dochodzić do ładu z cerą. Dobrą opinię natomiast słyszałam o peelingu enzymatycznym tej firmy, chociaż sama nie stosowałam.
  • awatar zielona85: @Liloo Studio Kosmetyczne: dlaczego ??? możesz powiedzieć nam coś więcej o tym fluidzie lub tej firmie?? Łatwo powiedzieć nie kupujcie jakiś argument poproszę!
  • awatar Lil^^: Nie kupujcie tej firmy- to już lepiej AA :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziś zrecenzuję również produkt wyprodukowany przez firmę MAYBELLINE dwufazowy wynalazek czyli baza i podkład w jednym.
OPAKOWANIE
Podkład zamknięty jest w przeźroczystej plastikowej buteleczce (dzięki czemu widzimy zużycie produktu).Butelka podzielona jest na dwie części w jednej jest baza w drugiej podkład, po naciśnięciu pompki produkt miesza się. Można również nacisnąć tylko jedną stronę (wtedy wydobywamy z opakowania to co nas interesuje np. sam podkład).Wadą opakowania jest pompka która bardzo często się zacina.Produkt niestety nie wydobywa się równomiernie gdyż z czasem zostaje nam dużo podkładu i mało bazy. Produkt ten nie jest wydajny, mimo iż znajduje się w 30 ml to podkładu jest tylko połowa, drugą połowę stanowi przecież baza.
KONSYSTENCJA
Podkład (bez bazy) jest bardzo toporny, zostawia smugi i ciężko jest go rozprowadzić. Natomiast po połączeniu z bazą (czyli tak jak powinien być używany ) powstaje bardzo fajna lekka konsystencja (nie jest ani wodnista ani toporna).
DZIAŁANIE
Podkład jest średnio kryjący i średnio matujący. Nie jest ciężki idealnie nadaje się na lato. Jest dobry dla każdego typu skóry. Na twarzy utrzymuje się około 5 godzin. Bardzo brudzi ubrania. Nie zatyka porów, nie uwidacznia zmarszczek.
ZAPACH
Wydaje mi się że jest bezzapachowy.
DOSTĘPNOŚĆ i CENA
Podkład jest dostępny w każdej drogerii (ROSSMAN, NATURA). U mnie w Krośnie możemy go wyhaczyć po 24 zł w drogerii WISPOL. Natomiast na allegro ceny zaczynają się od 16 zł + przesyłka. Dostępnych kolorów jest jedynie 5: 3 jasne(ivory, cameo, nude) 1 średni ( sand) i 1 ciemny (fawn).

Zużyłam 2 buteleczki miałam kolor IVORY (najjaśniejszy), byłam zadowolona z działania, fajnie dopasował się do skóry, krył gdy trzeba było niespodzianki. Ale szybko się zużywał i ta nieszczęsna pompka ciągle się zatykała co doprowadzało mnie do szaleństwa. Mimo iż produkt jest na prawdę dobry jego poranne używanie psuje mi dzień

PODSUMOWUJĄC
zalety:
+ średnie krycie
+ średnie matowienie
+ przeźroczysta buteleczka
+ nie zapycha porów
+ fajnie się rozprowadza
wady:
- zatkana pompka
- nie wydobywa się równomiernie z opakowanie
- brudzi ubrania
- mało kolorów
- mało wydajny
- bez bazy podkład bardzo ciężko się rozprowadza, zostawia smugi

MOJA OCENA 5/10
  • awatar zielona85: @make up and piercing: nic nie stoi na przeszkodzie żebyś go spróbowała, kto próbuje ten nie żałuje:D
  • awatar million colors: a tak mnie korcił skurczybyk jeden :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Maybelline już dość dawno wypuścił na rynek puder o którym mowa w mojej recenzji. Specyfik ten można stosować jako fluid (podkład) lub jako puder.
Dla mnie idealnym kolorem był CAMEO (mam dość jasną skórę więc był idealny na zimę).
OPAKOWANIE
Puder zamknięty jest w plastikowej w 30 ml buteleczce, którą bardzo łatwo się rozcina aby wydobyć z niej ostatki kosmetyka. Dużą wadą jest to że buteleczka nie jest przeźroczysta przez co ciężko nam jest się zorientować ile pudru nam został. W środku zamknięta jest metalowa kuleczka, dzięki potrząsaniu butelką , tzw formuła „Shaka-Shaka”, kosmetyk powinien oderwać się od ścianek butelki.
KONSYSTENCJA
Puder ma bardzo wodnistą konsystencję, być może dlatego że jest on na bazie wody.
DZIAŁANIE
Jest on bardzo mocno matujący, po jego zastosowaniu nie musimy już używać sypkich pudrów, zostawia idealne pudrowe wykończenie bez smug. świetny do skóry tłustej i mieszanej na pewno sprawi że nie będzie się świecić. Puder ma średnie krycie (średnio radzi sobie z trądzikiem i zaskórniakami, natomiast całkiem nieźle tuszuje zaczerwienienia). Niestety szybko też znika z twarzy (jakieś 4-5 godzin po nałożeniu już go nie widać). Z czasem zauważyłam że zaczyna zatykać pory (mimo iż producent obiecywał że nie będzie tego robił).Jednak jego największą wadą jest to że wysusza skórę i uwidacznia zmarszczki mimiczne.
ZAPACH
Produkt jest bezzapachowy, co jest jego dużym plusem.
DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Kosmetyk jest dość tani kosztuje ok 10zł na allegro + przesyłka. Nie można go już kupić w żadnym sklepie w Polsce (przynajmniej ja nigdzie go nie widzę).
Dostępny jest w 9 odcieniach.

Czy mogę go polecić?
Jeżeli ktoś chce poczuć zmatowienie na twarzy to jest to kosmetyk dla niego.

Podsumowując:
zalety:
+ pudrowe wykończenie (super mat)
+ średnie krycie
+ tani
+ fajne opakowanie
+ filtr słoneczny SPF 15 (zawsze to coś)
wady:
- wysusza skórę
- w ciągu dnia wymaga poprawek
- łatwo się ściera ( zostaje na ubraniach)
- zatyka pory

MOJA OCENA 4/10

Piszcie w komentarzach o waszych doświadczeniach z tym kosmetykiem....
  • awatar Paulitta: Nawet o nim nie słyszałam hmm ale wydaje się być fajny, przynajmniej dla mojej skóry
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›