• Wpisów:112
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 14:33
  • Licznik odwiedzin:46 580 / 2440 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zawsze używałam zwykłych temperówek kupionych w markecie, raczej zawsze radziły sobie z ostrzeniem kredek. Ale do czasu.. Kupiłam w Naturze kredkę essence Black Mania, super efekt, ale bardzo bardzo miękka. Spróbowałam ją zastrugać starą temperówką i po prostu się nie dało, łamała się, kruszyła. Nie było wyjścia trzeba było zainwestować i kupić temperówkę kosmetyczną.

OPAKOWANIE
Temperówka ma wejście (ostrza) na dwie grubości kredki. Jest zamykana, dzięki czemu nie zaśmiecimy całego pokoju. W opakowaniu ukryty jest patyczek(odkryłam przed chwilą go), dzięki któremu wydłubiemy złamany rysik lub wyczyścimy zakamarki naszej zastrugiwaczki.

DZIAŁANIE
Struże cudnie do szpica, nie łamie, nie kruszy kredki. Jestem w szoku że tak dobrze radzi sobie z bardzo miękką kredeczką.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Myślałam że takie cuda kosmetyczne to są drogie powyżej 10zł a tu zonk. Za temperówkę zapłaciłam niecałe 4zł i po co było się męczyć, przeklinać zwykłą szmelcową temperówkę???
Dostępna oczywiście tylko w Rossmannie.

PODSUMOWANIE
No ja jestem w szoku tyle czasu się męczyłam a wystarczyło iść do Rossmanna no głupia ja..

ZALETY:
- wygodne i poręcze opakowanie
- dwie dziurki
- bardzo ostra
- zamykane wieczko
- nie łamie kredek
- szybko struże
- patyczek do czyszczenia
- tania

WADY:
-na razie brak

MOJA OCENA: 10/10
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Każdy chce zatrzymać opaleniznę na dłużej. Do ciała możemy stosować masę fajnych balsamów, natomiast do twarzy trudno znaleźć coś ciekawego. Słyszałam o wielu specyfikach kremach no i postanowiłam wypróbować ten bursztynowy z Ziajki. Miała go moja siostra była z niego zadowolona więc i ja kupiłam..

OPAKOWANIE
Kremik na półce w sklepie znajduje się w pomarańczowym pudełeczku. Zakręcany, w bardzo łatwy sposób możemy go wydobyć ze słoiczka. Pojemność tego kremiku to standardowe 50 ml.

KONSYSTENCJA
Krem jest biały ma dość lekką konsystencją, nie jest zbyt tłusty ani ciężki. Bardzo wydajny.

DZIAŁANIE
Krem ma za zadanie zbrązowić naszą szarą i smutną cerę. Stosując go możemy nadać skórze fajny kolor opalenizny i to dość szybko bo za drugim razem już widać mały efekt, a jeśli krem będziemy stosować regularnie to nasza skóra nabierze promienistego odcienia. Ale musimy uważać i bardzo dokładnie go nakładać, gdyż możemy zrobić sobie smugi bądź plamki.
Oprócz właściwości brązujacych kremik troszkę nawilży naszą skórę a także odżywi. Niestety mi z czasem zaczął zapychać pory i zaczęły wyskakiwać mi krostki (być możne to sprawka hormonów, ale krem odstawiłam).

ZAPACH
Przy aplikacji krem pachnie cudownie, naprawdę ten zapach może relaksować jest bardzo przyjemny. Ale kiedy krem się wchłonął wydawało mi się że czuję zapach samoopalacza, był to efekt na początku stosowania (2-3 dni), potem już nie wyczuwałam być może się przyzwyczaiłam.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Marka Ziaja jest dostępna w większości sklepów więc ze znalezieniem tego kremu nie będzie problemów. Jego cena to ok 8-12 zł.

PODSUMOWANIE
Krem jest skuteczny daje taki efekt jaki chciałam, ale zapycha pory. Coś kosztem czegoś...

ZALETY:
- szybki i ładny efekt opalenizny
- wydajny
- ładny zapach podczas aplikacji
- lekkie nawilżenie
- szybko się wchłania

WADY:
- zatyka pory
- może tworzyć smugi i palmy
- po wchłonięciu wyczuwalny zapach samoopalacza

MOJA OCENA : 4/10
  • awatar małe pingu: też właśnie chcę kupić ten krem, b o potrzebny mi efekt opelnizny :)
  • awatar Sweetangel13: zapach tego kremu jest odpychający
  • awatar Gość: mi każdy krem z ziaji zapycha pory:/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Niedługo skończę używać dwufazową ekspresową odżywkę bez spłukiwania z Gliss Kur. Używam jej po każdym myciu włosów czyli 2-3 razy w tygodniu. Często kupuję dwufazówki właśnie z tej firmy nigdy się nie zawiodłam i chętnie o niej opowiem.

OPAKOWANIE
Charakterystyczna plastikowa buteleczka z atomizerem. Przezroczysta dzięki czemu widzimy jak dwa płyny się oddzielają.Atomizer jest w porządku, nie przesadza z ilością wyprysku. Pojemność to 200ml. Jest bardzo wydajna i starcza na wiele psiknięć

KONSYSTENCJA
Dwa kolorki mleczny i różowy, szybko daje się wymieszać w jednolity kolor. Odżywka jest bardzo lekka w ogóle nie obciąża włosów.

DZIAŁANIE
Dziś zacznę od minusów. Odżywka ma wygładzać włosy i niwelować loczki, ja takiego efektu nie zobaczyłam. Włosy mam bardziej falowane skłonne do kręcenia i przy stosowaniu tej odżywki nie zauważyłam aby choć troszkę się prostowały czy wygładzały ( nadal są puszyste ale nieprzesadnie).
Teraz zalety producent obiecuje lśniące włosy i łatwe rozczesywanie. Oczywiście w tej kwestii odżywka ta spełnia moje oczekiwania, włosy są błyszczące i bezproblemowo się rozczesują ( grzebień idzie jak po maśle). Co do regeneracji włosa hmm na pewno nie szkodzi włosy nie rozdwajają się zdrowo wyglądają i myślę że to właśnie jej zasługa. Szczerze powiem że mniej włosów wypada mi podczas czesania i mniej jest połamanych.

ZAPACH
Bardzo przyjemny, perfumowy bardziej kwiatowy. Na włosach nie utrzymuje się dość długo.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Produkt dostępny w większości sklepów z kosmetykami i to zarówno drogerii jaki hipermarketów. Cena ok 15 - 18 zł.

PODSUMOWANIE
W dwufazowych odżywkach szukam pomocy w rozczesaniu splątanych po myciu włosów i ta mnie nie zawiodła. Do tego ładnie pachnie i nieźle odżywia włosy..

ZALETY:
- poręczne opakowanie
- łatwe użytkowanie
- nie obciąża włosów
- bardzo wydajna
- nadaje połysk włosom
- ułatwia rozczesywanie
- regeneruje i odżywia włosy

WADY:
- nie wygładza
- nie zmniejsza kręcenia się włosów

MOJA OCENA: 8/10

  • awatar Sweetangel13: musze spróbować :) zapraszam do mnie
  • awatar katarina136: Jedna z moich ulubionych odżywek do włosów :):)
  • awatar black&white: Gliss Kur jest świetny :D jak nie wypsikasz pół butelki na włosy to ich nie sklei ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
1.Ile razy dziennie myjesz swoją twarz?
Zazwyczaj jeden raz wieczorem przy demakijażu
Rano przeważnie przecieram tonikiem, czasami szybko umyję

2. Jaki masz typ cery?
Mam cerę suchą ze skłonnością do wyprysków


3. Co jest obecnie Twoim ulubionym produktem do mycia twarzy?

Zdecydowanie Pianka Marion (recenzja na blogu POLECAM)


4. Czy używasz peelingów do twarzy? Jeżeli tak, to jakich?
Tak, używam, mój ulubiony to St. Ives Morelowy Peeling działa przeciwtrądzikowo

5. Jakiego kremu do twarzy używasz?
Ziaja Oliwkowy lekka formuła (nawilża i idealny pod makijaż)

6. Używasz kremu pod oczy? Jeżeli tak, to jakiego?
Nie używam, a powinnam, ale zapominam ciągle..

7. Masz piegi? Jeżeli tak, to gdzie?
Nie mam piegów, ale za to mam bardzo dużo pieprzyków na całym ciele

8. Jakiego podkładu używasz?
Ziaja krem tonujący wymieszany z Dermacolem


9. Jakiego korektora używasz?
Maybelline Pure Concealer
10. W jakiej tonacji jest Twoja cera?
Jestem blade, mam tonację chłodną (wpadającą w kolor różowy)

11. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?
Nie próbowałam, ale u kogoś bardzo mi się podobają
12. Jakiej maskary używasz?
Maybelline Colossal Lashes

13. Czego używasz do aplikowania makijażu?
Podkład -gąbeczka
cała reszta- pędzelki

14. Używasz bazy pod makijaż?
Pierre Rene Smoothing Cashmere


15. Używasz bazy pod cienie?
Tak HEAN Stay on


16. Ulubiony kolor cienia do powiek?
Brązy, róże i fiolety
17. Kredka do oczu czy eyeliner w płynie?
Bez różnicy lubię zarówno kredki jaki i eyelinery.

18. Ulubiona szminka?
Oriflame Pure Colour Desert Rose
19. Ulubiony błyszczyk?
MANHATTAN HIGH SHINE (nr 52 N)


20. Ulubiony róż?
MISS SPORTY OHH! BLUSHED AGAIN (nr 002 ROSE)

21. Kupujesz kosmetyki za pośrednictwem internetu? (Allegro, eBay, sklepy internetowe)
Tak na allegro


22. Kupujesz kosmetyki od ulicznych sprzedawców/na bazarach?
Czasami...

23. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć?
Maska na twarzy, niedobrany podkład, przesada z różem tudzież bronzerem, wyrwane brwi i łuk brwiowy pomalowany kredką blee..

24.Lubisz kolorowe makijaże?
tak, a są jakieś niekolorowe ???

25. Jeżeli miałabyś wyjść z domu używając tylko jednego produktu, to co by to było?
Podkład muszę zakryć to i owo

26. Wychodzisz z domu bez makijażu?
Bardzo rzadko, a tylko dlatego,że robienie makijażu to dla mnie czysta przyjemność

27. Uważasz, że dobrze wyglądasz bez makijażu?
Mojemu mężowi się podobam więc ok

28.Chciałabyś chodzić na lekcje wizażu/make up'u?
Tak

29. Która firma kosmetyczna jest według Ciebie najlepsza?
Maybelline, Joanna, Ziaja

30.Czy zdarza Ci się niezdarnie nałożyć makijaż?
Nie, zawsze jest perfekcyjnie, przynajmniej się staram, żeby tak było
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Usłyszałam o nim dawno, zaciekawił mnie, kupiłam, używam i nie zamienię na nic. Po pierwsze możemy go stosować sam, ale trzeba mieć dużą wprawę żeby nie zrobić sobie krzywdy. Możemy go stosować jako korektor, zakryje bowiem wszystkie niedoskonałości. A jak ja go używam otóż wyciskam odrobinę do pojemniczka, dodaje troszkę kremu matującego, troszkę ziaji (kremu tonującego, żeby lekko przyciemnić bo mam za jasny kolorek na lato) i gąbeczką nakładamy na twarz.

OPAKOWANIE
Podkład zamknięty jest w tubce, plastikowo-metalowej w kolorze złotym. Zakręcany, końcówka taka jak w paście do zębów bez żadnych aplikatorów. Pojemność to 30g/30r. W opakowaniu dostaniemy instrukcję obsługi w języku polskim. Bardzo wydajny.

KONSYSTENCJA
Kremowa bardzo gęsta. Ja rozrzedzam ją kremem.

DZIAŁANIE
Ekstremalnie kryjący, zatuszuje wszystkie przebarwienia, niedoskonałości, najlepiej kryjący podkład jaki miałam. Zawiera 50% pigmentu, a to bardzo dużo, dzięki temu na prawdę wyrównuje koloryt skóry, radzi sobie zarówno z podkrążonymi oczami, krostkami, bliznami i plamami. Posiada SPF 30, dzięki czemu chroni nas przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym UV. Jest wodoodporny, nie spłynie z twarzy, musimy wykonać porządny demakijaż aby go zmyć. Na twarzy będzie on bardzo długo ok 12 godzin, a nawet dłużej. Idealny na wesela, studniówki.. Teraz największa wada niestety nie matuje , skóra po nim świeci się wiec trzeba ją przypudrować. Lekko podkreśla zmarszczek, trzeba też uważać przy włoskach bo je uwydatnia, aczkolwiek sprawne rozcieranie poradzi sobie z tym mankamentem.

ZAPACH:
Lekki, aczkolwiek nie wyczuwalny po aplikacji

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Dostępny jedynie w osiedlowych drogeriach. Możliwość zakupu na allegro cena to 14,99 + przesyłka, w sklepie cena ok. 18 zł. Ogromna ilość odcieni.

PODSUMOWANIE
Jako korektor jest genialny zatuszuje wszystko co chcemy. Jako podkład zmieszany z kremem jest ideałem, poprawia wygląd skóry, dodaje jej życia, wygładza, po prostu KWC.

ZALETY:
- mocno kryjący
- hipoalergiczny
- posiada SPF 30
- wielorakie zastosowanie (jako podkład, korektor)
- wodoodporny
- bardzo wydajny
- długotrwały efekt

WADY:
- nie matuje
- opakowanie

MOJA OCENA: 9/10
  • awatar zielona85: @katarina136: ja też mam jasną twarz i dla mnie dobry jest nr 210 (zawsze możesz go przyciemnić jakimś ciemniejszym podkładem )
  • awatar katarina136: Właśnie zastanawiam się nad jego zakupem w celu stosowania, jako korektor...ale oczywiście, jak do denka wykończę aktualne korektory. Tylko mam dylemat, jaki odcień wybrać? Mam jasny typ cery...może coś podpowiesz?
  • awatar Addiction: dermacol najlepszy korektor ! :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Zostałam otagowana przez:

Wrocławianka89- wroclawianka89.pinger.pl/
mia030 -mia030.pinger.pl/

1. Jestem mężatką szaleńczo zakochaną w mężu, którego poznałam przez gg.

2. Uwielbiam jeździć na mecze drużyny piłkarskiej WISŁY KRAKÓW, której jestem ogromnym kibicem.

3. Bardzo lubię czytać książki, przynajmniej raz w miesiącu odwiedzam bibliotekę aby wypożyczyć kilka książek, które chłonę całymi godzinami.

4. Moim ulubionym drzewem/krzewem jest magnolia, gdyż jak kwitnie to wiem że zbliża się lato, po za tym ma piękne, ogromne kwiaty.

5. Marzę o tym aby mieć labradora, bardzo podoba mi się ten piesek, dla mnie idealny.

6. Jestem okularnicą

7.Uwielbiam robić sobie makijaż, szczególnie oka, fajne uczucie z brzydkiego kaczątka przeistoczyć się w łabędzia dzięki kilku pociągnięciom pędzla.

Do zabawy zapraszam wszystkich którzy mają ochotę..
  • awatar niezapominajkaa: właśnie zaglądam do ciebie -bo zachciało mi się super makijażu -zawsze coś podpatrzę- fajnie,że jesteś
  • awatar MrAgnex: Makijaż jest super fajny bo co dzień można inaczej wyglądac :-) czasem przez makijaż można się zmienić nie do poznania..dobrze ze zyjemy w takich czasach że kolorowych kosmetyków jest masa.. pozdrawiam
  • awatar ♥ Mia ♥: ja też uwielbiam robić sobie makijaż a ta różnica przed i po... lubię to :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od czasu do czasu na mojej twarzy lubi pojawić się niespodzianka. Szczególnie moja broda przyciąga pryszcze, wypryski i krostki. W końcu znalazłam na nie sposób...

OPAKOWANIE
Żel znajduje się w tubce zakończonej wąskim aplikatorem by precyzyjnie nałożyć produkt na wyprysk. Pojemność to 15 ml. Opakowanie jest białe, plastikowe, łatwo z niego wydobyć produkt.

KONSYSTENCJA
Konsystencja to przezroczysty, zabarwiony na lekko niebieski kremo-żel. Po nałożeniu na skórę jest widoczny, po czasie wchłania się. Zawsze używam go na noc.

DZIAŁANIE
Powiem tak jeśli pojawi się nam pryszcz i nałożymy na niego ten oto produkt przykładowo wieczorem, to rano ten pryszcz będzie wysuszony. Jeśli jest mały to nie będzie po nim śladu, jeśli większy to będziemy musieli czynność powtórzyć i więcej go nie zobaczymy.
Produkt ten jest lepszy od maści cynkowej, bardzo wydajny i przede wszystkim działa od razu i efekty są widoczne.Producent obiecuje między innymi, że zmniejsza możliwość powstawania zaskórników, ogranicza rozwój bakterii, normalizuje pracę gruczołów łojowych i nie kłamie wszystko to robi.
Miałam z tej serii również krem, ale z niego nie byłam zadowolona.

ZAPACH:
Produkt jest bez kompozycji zapachowej

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Produkt jest dostępny jedynie w aptekach!!!
Jego cena to ok. 12zł

PODSUMOWANIE
Reduktor trądziku punktowy zagości w mojej kosmetyczce na długo. Niszczy pryszcze na śmierć. Polecam każdemu kto ma problem z trądzikiem.

ZALETY:
-redukuje pryszcze
- fajna konsystencja, nie spływa
- szybkość i skuteczność w walce z wypryskami
- łatwość aplikacji
- hypoalergiczny
-zawiera substancje czynne (m.in. kompleks proteinowo-cynkowy)

WADY:
- brak

MOJA OCENA: 10/10
 

 
Oczywiście skończył mi się żel do mycia buźki i oczywiście wyruszyłam na poszukiwanie nowego. W moje ręce w pobliskiej drogerii wpadła ta oto pianka. Nigdy nie miałam pianki, zawsze tylko żele, pilingi, kremy itd. Więc cóż kupiłam wypróbowałam i Wam opisałam.

OPAKOWANIE
Produkt jest w przezroczystej plastikowej buteleczce. Posiada ona pompeczkę, którą naciskamy by wydostać piankę. 1-2 naciśnięcia wystarczą na umycie naszej twarzy. Pompka nie zacina się, czasami nie chce wrócić do stanu pierwotnego no ale to nie stanowi problemu w użytkowaniu. Pojemność to 165 ml. Produkt jest całkiem wydajny.

KONSYSTENCJA
W opakowaniu wygląda jak woda, rzadki, przezroczysty płyn. Po wyciśnięciu robi się bardzo lekka, puszysta pianka. Taka jak w wannie podczas kąpieli.

DZIAŁANIE
Bardzo dobrze oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, resztek makijażu. Skóra jest świeża, wygładzona. czysta. Nie nadaje się do zmywania pełnego makijażu tj tuszu, cieni. Służy do mycia a nie demakijażu.Ma złuszczać martwy naskórek, ale jest za lekka by to robić. Po zastosowaniu pianki skóra nie jest napięta. Nie szczypie w oczy. Nie zauważyłam aby poprawiała koloryt, ale to zadanie kremów. Nie wysusza skóry (nie zawiera mydła, alergenów). Formuła pianki opiera się na ekstrakcie z piany morskiej (która ma właściwości kojące i remineralizacyjne) oraz ekstrakcie z kawioru (który odżywia skórę).

ZAPACH
Bardzo ładny przyjemny świeży zapach.

DOSTĘPNOŚĆ i CENA
Sklepy w których można kupić markę Marion możecie znaleźć pod tym linkiem:
http://www.marionkosmetyki.pl/sklepy.html

Ja za moją piankę zapłaciłam 8,40 zł

W ofercie jest także delikatna pianka do mycia twarzy (cera wrażliwa i naczynkowa).

PODSUMOWANIE
Pianka jest bardzo fajna, przyjemnie pachnie, dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza jej. Kupię na pewno jeszcze nie raz, świetnie się użytkuje ten produkt.

ZALETY:
- lekka konsystencja pianki
- wygodne opakowanie
- super oczyszcza skórę
- odświeża, wygładza, dodaje blasku
- nie szczypie w oczy
- nie ściąga, nie napina skóry
- koi podrażnienia (zawiera prowitaminę B5)
- świeży zapach

WADY:
- nie poprawia kolorytu, a producent to obiecuje
- nie złuszcza martwego naskórka

MOJA OCENA: 9/10

A niżej zdjęcie DELIKATNEJ PIANKI DO MYCIA TWARZY

  • awatar Ulcik: polecam
  • awatar ann28x: typowo przechwalony kosmetyk? :) dziękuję, no tak racja, ale już mam dzisiaj dosyć :P dziękuję za dodanie do obserwowanych :*
  • awatar makeup_kaska: jak to możliwe ze wczesniej nie znałam twojego bloga?:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
O szamponach z Ziaji jakiś czas temu był dość duży szum na YT. Jedni byli zachwyceni inni krytykowali. Postanowiłam kupić i wypróbować, no i oczywiście Wam zrecenzować.

OPAKOWANIE
Szamponik mieści się w brązowym półprzezroczystym plastikowym opakowaniu. Zamykany na zakrętkę z zatrzaskiem. Jest ona dość wąska więc nie odwrócimy do góry nogami żeby szampon nam spłynął jak się będzie kończył. Ale nawet wygodnie się ją otwiera mokrymi rękami. Gdy się kończy to dość trudno go wycisnąć no ale można dać radę. Pojemność jest imponująca bo to 500ml.

KONSYSTENCJA
Przezroczysty, niezbyt gęsty ani nie za rzadki. Nie spływa z włosów, fajnie się pieni. Bardzo wydajny.

DZIAŁANIE
Podobno (wg. Producenta) działa łagodnie na skórę głowy. Po umyciu włosów tym szamponem porażka myślałam że zadrapie się na śmierć, tak bardzo swędziała mnie głowa że szok. Słyszałam że kosmetyki Ziaji mogą uczulać, ale mi się to nigdy nie przytrafiło. Dalej ma skutecznie oczyszczać to oczywiście robi nieźle, włosy są czyste, odświeżone. Jego podstawowym zadaniem było zmniejszenie przetłuszczanie ale zonk, włosy jak się przetłuszczały tak się przetłuszczają nie działa w ogóle. Fakt włosy są świeże zaraz po umyciu, ale to wszystko nie przedłuża ich świeżości.


ZAPACH
Lawendowy taki dość ziołowy, mi nie przypadł do gustu.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Ziaja jest teraz prawie wszędzie więc jej dostępność jest na prawdę duża Rossmann, Natura, Tesco, itd.
Z tej serii można jeszcze dostać:
- figowy do włosów normalnych
- aloesowy do włosów suchych
- słonecznikowy do włosów farbowanych
- pokrzywowy do włosów z łupieżem
Cena za ten dość duży szampon to 6,94zł.

PODSUMOWANIE
Szampon jest taniutki,ale niemiłosiernie swędzi mnie po nim głowa już więcej go nie kupię. Być może inne szampony z tej serii są lepsze, ten nie jest wart złamanego grosza, a szkoda...

ZALETY:
- nie zawiera mydła
- duża pojemność za małe pieniądze
- dobrze się pieni
- wydajny
- oczyszcza, myje włosy

WADY:
- swędzi mnie po nim skóra głowy
- nie przedłuża świeżości włosów
- nie zmniejsza przetłuszczania się włosów
- nie podoba mi się zapach

MOJA OCENA: 2/10

INNE z tej serii szampony:

  • awatar volucer ♥: oo, nie widziałam go nigdy. ciekawe jak pachną ;)) chyba się zakręcę wokół któregoś i wypróbuje
  • awatar katarina136: Mnie osobiście oczarował...tym, że mam po nim burze włosów na głowie: przy moich cienkich i przetłuszczających się włosach to duży plus!
  • awatar ♥ Mia ♥: o widzisz a już byłam przy półce i miałam go brać... to chyba się cofnę jednak
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Ostatnim czasem moja łazienka przeistoczyła się w zakład fryzjerski. Ja farbowałam siostrze włosy Garnierem Color Naturals, a ona mi nakładała farbę Joanny Multi Cream Color.
Zrobię małe porównanie tych dwóch farb możecie być zaskoczone.

OPAKOWANIE
Joanna posiada fajną buteleczkę z aplikatorem w której mieszamy farbę i nakładami nią na włosy. Jest to bardzo wygodne bo nie brudzimy w koło wszystkiego. W opakowaniu mamy Tubę z farbą do włosów (40g), utleniacz w kremie w butelce z aplikatorem (60 g), maseczkę pielęgnującą w saszetce (15 g) oraz rękawiczki i ulotkę.

W Garnierze natomiast musimy mieć własne naczynko do wymieszania farby. Natomiast pojemności utleniacza i farby są takie same jak u JOANNY, różnica jest jedynie przy odżywce bo u Garniera jest jej 10 ml.

KONSYSTENCJA
Obie farby mają podobną konsystencję, są dość gęste, nie spływają z włosów. Farby wystarcza na pokrycie średniej długości włosów.

DZIAŁANIE
JOANNA farbowałam kolorem NATURALNY BLOND i otrzymałam dokładnie taki kolor jak na opakowaniu. Włosy są lśniące, ładnie pokryte, nie widać odrostów. Nie wypadają, wyglądają zdrowo. Są miękkie i gładkie. Dam Wam znać kiedy kolor zacznie schodzić, na razie jest idealny.

GARNIER siostra wybrała kolor CZERWIEŃ MIEDZIANA ta farba również fajnie pokryła włosy, jednolitym kolorem. Jednakże kolor wyszedł ciemniejszy w porównaniu z zdjęciem na opakowaniu czy próbką w sklepie. Oczywiście włosy siostry wyglądają bardzo zdrowo być może dzięki 3 olejkom z oliwki, awokado i karite. Bardzo ładnie błyszczą i są miękkie w dotyku. Na razie nie wypadają Dam znać kiedy będzie potrzebna następna koloryzacja.

ZAPACH
JOANNA byłam zaskoczona w ogóle nie czułam amoniaku, włosy przy farbowaniu pachniały przepięknie.

GARNIER dławiący smród amoniaku.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Joanna dostępnych jest 12 kolorów:
Hebanowa Czerń 42
Czekoladowy Brąz 41
Cynamonowy Brąz 40
Orzechowy Brąz 39
Kasztanowy Brąz 38
Soczysta Oberżyna 37
Królewski Burgund 36
Wiśniowa Czerwień 35
Intensywna Czerwień 34
Naturalny Blond 33
Platynowy Blond 32
Piaskowy Blond 31
Cena za tę farbę to ok 7zł

GARNIER proponuje nam 28 kolorów tej farby:
Czarny 1
Bardzo Bardzo Jasny Blond 10
Superjasny Naturalny Blond 110
Płomienna Czysta Czerwień 562
Bardzo Jasny Popielaty Blond 9.1
Beżowy Blond 9.13
Superjasny Popielaty Blond 111
Superjasny Beżowy Blond 113
Złoty Brąz 4.3
Mahoń 4.5
Rubin 4.6
Płomienna Głęboka Czerwień 460
Jasny Brąz 5
Jasny Złoty Brąz 5.3
Miedziany Kasztan 5.4
Granatowa Czerń 2.10
Ciemny Brąz 3
Ciemny Blond 6
Czerwień Miedziana 6.46
Płomienna Purpura 660
Blond 7
Jasny Blond 8
Ciemny Fiolet 3.16
Rubinowa Czerń 3.6
Brąz 4
Jasny Mahoń Opalizujący 5.52
Cena za farbę z tej firmy to ok.12-14 zł.

PODSUMOWANIE
Urzekła mnie farba z Joanny spełnia wszystkie moje oczekiwania, kolor jak na zdjęciu, mam zdrowe, błyszczące włosy, a sama koloryzacja to przyjemność. Nie warto przepłacać.

ZALETY :
JOANNA
+ opakowanie z aplikatorem
+ odpowiednia konsystencja
+ nie spływa z włosów
+ nie przekłamany kolor
+ nadaje ładny blask
+ pięknie pachnie podczas aplikacji

GARNIER
+ kremowa konsystencja
+ ładnie pokrywa włosy
+ po zastosowaniu włosy wyglądają zdrowo
+ błyszczą
+ ogromny wybór kolorów

WADY:
JOANNA
- za mało kolorów do wyboru

GARNIER
- kolor różni się od tego na zdjęciu
- przy aplikacji farba śmierdzi amoniakiem
- brak aplikatora do nakładania farby

MOJA OCENA:
JOANNA- 9/10
GARNIER- 6/10

JOANNA MULTI CREAM COLOR

GARNIER COLOR NATURALS
  • awatar ♥ Mia ♥: Zaprosiłam Cię do tagu na moim blogu ;) Jeśli byłabyś chętna go wykonać to zapraszam :)
  • awatar ♥ Mia ♥: Joanna to moja ulubiona marka farb do włosów jestem jej wierna od pierwszego farbowania... czyli jakieś 4 lata...
  • awatar Nuutella: Hm kolor po malowaniu farbą z Joanny utrzymywał się u mnie dłużej niż się tego spodziewałam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mamy upalne, słoneczne lato, każda z nas chętnie odsłania nogi nosząc kuse spódniczki, szorty czy opalając się na plaży w seksownym bikini. Aby nasze nogi fajnie się prezentowały muszą być gładki. Gdy zaczynało się lato, a mi skończyła pianka do golenie byłam na zakupach w pobliskiej Biedronce i skusiłam się na promocję żelu do golenia dla mężczyzn. Fakt kupiłam go dla męża ale postanowiłam sama wypróbować na moich nóżkach no i nie zawiodłam się.

OPAKOWANIE
żel znajduje się w 200 ml butelce. Z zielonymi wstawkami jest dla skóry normalnej (nawilżający), zaś z niebieskimi dla skóry wrażliwej (łagodny). Bez większych problemów żel wydobywa się z opakowania, wystarczy lekko przycisnąć, nie zacina się, butelka nie wyślizguje się z mokrych rąk.

KONSYSTENCJA
Aby pokryć całe nogi wystarczy odrobina żelu, gdy zaczynamy rozsmarowywać go na nogach, on automatycznie się powiększa i pokrywa calusieńkie nogi gęstą pianką. Kolor żelu jest morski, po rozsmarowaniu jest biały. Bardzo bardzo wydajny żel wystarcza na bardzo długo.

DZIAŁANIE
Golenie tym żelem to sama przyjemność, nie ścieka, ładnie pokrywa nogi. Oczywiście nie możemy uniknąć zacięcia, ale to nie zależy od żelu lecz maszynki do golenia. Skóra jest bardzo ładnie nawilżona, chroni ją przed wysuszeniem, po jego zastosowaniu nie muszę koniecznie używać balsamu nawilżającego.

ZAPACH
Żel niebieski pachnie dość intensywnie, ale zielony jest o wiele przyjemniejszy, nie jest tak męski, zresztą na skórze zapach ulatnia się.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
W promocji za 2 żele zapłaciłam 9 zł, natomiast jeden kosztuje 5zł. żele dostępne są w Biedronce. Tylko trzeba czytać na opakowaniu żeby nie pomylić sobie z pianką (wygląd identycznie).

PODSUMOWANIE
żel do golenia do skóry normalnej to mój faworyt. Jest bardzo wydajny, przyjemnie pachnie i świetnie nawilża. Nie zamienię go na żaden inny. Natomiast niebieski jest przeciętny, zbyt intensywnie pachnie, nie nawilża, ale też nie podrażnia skóry. Jeśli nie przekonałam Was do stosowania kosmetyków dla facetów, to kupcie go dla swego chłopaka, męża, taty i chociaż raz wypróbujcie a nie pożałujecie

ZALETY:
+ bardzo wydajny
+ nie ścieka ze skóry
+ ładnie pachnie
+ nawilża skórę
+ zawiera witaminę E, która łagodzi podrażnienia

WADY:
- dostępny jedynie w Biedronce, do której mam kawałek

MOJA OCENA:
zielony NAWILŻAJĄCY 10/10

niebieski ŁAGODNY 5/10

  • awatar volucer ♥: hmm... za taką cenę warto wypróbować ;)) chociaż głównie u mnie depilator idzie w ruch, ale nie zaszkodzi przetestować to cudo ;)
  • awatar lennonka: Podbieram go tacie:) On ma ten niebieski, ale chyba zasugeruje mu zielona wersję:D
  • awatar antybohaterka: punktuje powzyzsze jak Ty:D wole zielony, zapach, dzialanie.....extra!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zostałam otagowana do zabawy, która polega na odpowiedzi na kilka pytań przez blogerki:

black&white - chokkies.pinger.pl
CherryWhite - cherry2020.pinger.pl
ioasia86 - ioasia86.pinger.pl

1. Nie wiecie, że czasem bywam...
Obrażalska, mała drobnostka może spowodować "ciche dni" w moim domu, ale to ja przeważnie wyciągam rękę na zgodę

2. Strasznie boję się...
samotności, trzepotu skrzydeł ptaków i sytuacji gdy nie czuję gruntu pod nogami

3. Mam obsesje na punkcie...
ciucholandu, muszę w nim być przynajmniej raz w tygodniu

4. Nie wytrzymam bez...
Męża, siostrzyczek i rodziców

5. Mogłabym mieć nawet tysiąc...
kosmetyków, a ile było by wtedy recenzji ...

6. Ślub na pewno wezmę zanim skończę...
już jestem mężatką szczęśliwą

7. Kiedy to widzę oczy mi wychodzą...
ciasta, ciasteczka, babeczki, po prostu słodkości

8. ... to najgorsza rzecz na świecie
śmierć najbliższych, wojna, głód, choroby

9. Nienawidzę...
Chamstwa, cwaniactwa, obłudy, dwulicowości i wiatru

10. Zakupy to dla mnie...
obowiązek, chce mieć to szybko za sobą, nie znoszę łazić po sklepach, przymierzać i się zastanawiać czy to będzie mi pasować, do czego itd

11. Zdarza mi się...
płakać w samotności

12. Zawsze muszę mięć...
makijaż, torebkę, telefon

13. Płaczę przy...
z bezradności, ze smutku, czasem ze szczęścia

14. Nie lubię kiedy ktoś...
próbuje narzucić mi swoje zdanie

15. Najgorsza rzecz jaka mi się przytrafiła...
śmierć bliskich mi osób

16. Jestem typem...
humanisty człowieka współczującego, zawsze mam czas aby wysłuchać, poradzić, do tego mam ogromną wyobraźnie potrafię wyobrazić sobie dosłownie wszystko

17.Przepadam za...
moim mężem, lodami śmietankowymi z Jagusi, kolczykami, Wisłą Kraków.

do dalszej zabawy zapraszam:

mia030.pinger.pl
volucer.pinger.pl
truskaweczka8.pinger.pl
creamdream.pinger.pl
miss-make-up.pinger.pl
  • awatar volucer ♥: jak czytałam Twoje odpowiedzi to zastanawiałam się co ja bym napisała a tu prosze :) jutro się za to wezmę ;)
  • awatar ♥ Mia ♥: Tak tysiąc kosmetyków by się przydało a potem z nich recenzje :) Właśnie zastanawiałam się nad dzisiejszą notką, już chyba wiem co napisze :) dzięki ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Szukając fajnego błyszczyka wpadł mi w ręce ten z Essence. Nie byłam pewna co do niego, ale postanowiłam wypróbować.

OPAKOWANIE
Błyszczyk zamknięty jest w typowym przezroczystym opakowaniu / buteleczce. Zakręcane i szklane opakowanie. Aplikator to cieniutka lekko wykrzywiona gąbeczka. Bardzo fajnie nakłada się nią błyszczyk. Pojemność to 5 ml.

KONSYSTENCJA
Błyszczyk jest gęsty, dobrze się rozprowadza. Zawiera błyszczące drobinki które nadają ustom delikatny połysk.

DZIAŁANIE
Głównym zadaniem błyszczyka jest sprawienie by nasze usta lśniły. I tak jest nadaje on ustom mega błyszczenie, lśnią jak słońce. Nie jest to efekt wodny, mokrych ust, usta po prostu mienią się na słońcu coś jak holograficzny. Dopóki błyszczyk jest na ustach czujemy efekt lekkiego nawilżenia (w składzie ma witaminę E i panthenol). Produkt ten nie jest bardzo klejący, nie przyklejają siędo niego włosy, czujemy go jednak na ustach. Jeśli chodzi o trwałość to jest ona kiepska, jeśli coś zjemy to znika on z jedzeniem, gdy nie robimy nic to na ustach wytrzyma dość krótko, często trzeba go poprawiać. Nie wysusza ust, fajnie komponuje się ze szminką.

ZAPACH
Błyszczyk ma bardzo przyjemny zapach owocowo-słodki, wyczuwalny przy aplikacji, ale już na ustach go nie czujemy.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Błyszczyki dostępne są w Drogerii Naturze, a także innych drogeriach zajmujących się sprzedażą tej firmy. Cena to ok. 7,49 zł.
Dostępnych jest 11 kolorów tegoż błyszczyka.

PODSUMOWANIE
Błyszczyk szybko znika z ust, ma drobiny, ale daje ładny efekt holograficzny na ustach. Idealny do torebki.

ZALETY:
+ błyszczące usta
+ lekkie nawilżenie
+ nie kleją się
+ przyjemna aplikacja
+ ładny zapach

WADY:
- posiada drobinki
- krótkotrwały efekt
- czujemy go na ustach

MOJA OCENA: 6/10

KOLORKI ESSENCE XXXL SHINE:

01 PURE CHIC
03 TIMELESS BEAUTY (mój kolor)
04 RISING STAR
05 SUPER GIRL
07 BIG NIGHT OUT
08 GLAMOUR TO GO
09 PARTY CONNECTION
13 ROCK ON
14 BUBBLE BABE
15 TRUE LOVE
16 WANTED !

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tusz ten zapewne każda z Was zna, większość używała, jednym się podobał innym mniej. Ja niedługo skończę druga buteleczkę. Po pierwszej byłam w nim bezgranicznie zakochana, a teraz moja ekscytacja dobiegła końca i raczej już więcej go nie kupię.

OPAKOWANIE
Tusz znajduje się w żółtej buteleczce szczelnie zakręcanej. Szczoteczka jest kolosalna, gruba i długa. Jest ona gumowa, wygodnie się nią manewruję między rzęsami. Aczkolwiek zawsze na końcu zostaje dziubek tuszu. Opakowanie 10,7 ml.

KONSYSTENCJA
Jak dla mnie konsystencja jest jak najbardziej w porządku, ani zbyt rzadka ani za gęsta. Dobrze się go rozprowadza, nie zasycha zbyt szybko w opakowaniu, jest bardzo ale to bardzo wydajny.

DZIAŁANIE
Producent obiecuje kolosalne pogrubienie już za pierwszym razem. Niestety taki efekt możemy uzyskać jeśli kilkakrotnie pomalujemy rzęsy tuszem ( ok 4 razy). Po pierwszym pociągnięciu efekt jest bardzo delikatny, każde następne maźnięcie ten efekt pogrubienia potęguje. Tusz lekko wydłuża rzęsy, nie podkręca ich (aczkolwiek producent tego nie obiecuje). Tusz dość często odbija mi się na górnej powiece (mimo iż staram się jak mogę aby do tego nie dopuścić). Jego największą wadą jak dla mnie jest to że niestety ale skleja rzęsy. Prawie zawszę muszę rozczesać inną szczoteczką tusz, gdyż kilka rzęs jest sklejonych i z moich rzadkich rzęs widocznych jest pięć na krzyż. Kolor tuszą jest w porządku prawdziwa czerń. Do wyboru są 3 odcienie czerni (100% Black, Glam Black, WTP) oraz brązowy. Możemy też kupić wersję wodoodporną. Tusz nie rozmazuję się, nie tworzy jakiś większych grudek, nie osypuje się.

ZAPACH
Tusz posiada zapach średnio przyjemny, aczkolwiek niewyczuwalny po aplikacji.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Tusz dostępny jest wszędzie w każdej drogerii. Ja kupuję go w mojej drogerii w Krośnie za 19 zł i myślę że wart jest tej ceny. Obecnie na promocji w Naturze za 29 zł z jakimś gratisem.

PODSUMOWANIE
Tusz kocham za szczoteczkę która pokrywa tuszem wszystkie moje krótkie i rzadkie rzęsy. Gdyby jeszcze je podkręcił i ładnie rozczesał byłby ideałem. Dziewczyny rzęsy rzęsom nierówne jednych zadowoli inni będą marudzić..

ZALETY:
- kolosalna szczota
- pogrubia rzęsy
- nie osypuje się
- nie rozmazuje się
- nie tworzy grudek
- lekko wydłuża rzęsy
- bardzo wydajny

WADY:
- nie podkręca rzęs
- skleja rzęsy
- odbija się na górnej powiece
- nie rozczesuje idealnie rzęs

MOJA OCENA : 7/10

  • awatar soapbubble: ja byłam z niego zadowolona :)
  • awatar volucer ♥: wolę wersję fioletową ;)
  • awatar pat18s: Swojego czasu miałam tą maskarę i raczej nie byłam z niej zadowolona, strasznie sklejała mi rzęsy i bardzo opornie schodziła podczas demakijażu. Ale z tego co pamiętam ja miałam tę wersje wodoodporną :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Po dość długiej nieobecności wracam z nowymi i ciekawymi recenzjami bardzo fajnych kosmetyków.
Będąc na zakupach w Biedronce dojrzałam moim sokolim wzrokiem promocję na żele do mycia twarzy. Kupiłam i przetestowałam dwa Massage Effect, czyli nawilżający żel do mycia twarzy oraz bardzo popularny Hydro Effect czyli micelarny żel do mycia i demakijażu twarzy i oczu. Oba produkty są wyprodukowane przez firmę BE BEAUTY Face Expertiv.

Opowiadając Wam o żelu micelarnym warto wspomnieć czym są micele. Otóż są to cząsteczki składające się zarówno z cząstek wodnych jaki tłuszczowych. W zetknięciu ze skórą cząsteczki tłuszczowe łączą się z sebum i resztkami makijażu, zaś cząsteczki wodne z kurzem i zanieczyszczeniami. Dzięki tym cząsteczką nasza skóra jest idealnie oczyszczona.

OPAKOWANIE
Massage Effect jest w przezroczystej tubce, dzięki której możemy kontrolować zużycie żelu. Żel bardzo łatwo możemy wydostać z tubki, która jest dość miękka.

Hydro Effect tu opakowanie różni się jedynie tym, że żel znajduje się w białej tubce.

KONSYSTENCJA
Massage Effect to przezroczysty żel, w którym znajdują się bardzo delikatne drobinki masujące wzbogacone witaminą E. Konsystencja przypomina Żel-peeling do codziennego mycia twarzy NIVEA Visage PURE EFFECT CLEAN DEEPER, jednakże jest bardziej łagodny.

Hydro Effect to przezroczysty dość gęsty żel.

Oba produkty w ogóle się nie pienią i są bardzo wydajne.

DZIAŁANIE
Massage Effect bardzo skutecznie oczyszcza skórę. Po jego zastosowaniu skóra jest odświeżona i czysta. Czujemy bardzo lekkie napięcie skóry. Skóra może nie jest jakoś bardzo nawilżona, po użyciu żelu, ale na pewno nie jest wysuszona. Żel łagodzi podrażnienia na skórze. W składzie zawiera witaminą E (zwalcza wolne rodniki), ekstrakt z lotosu (odświeża i oczyszcza) oraz d-panthenol( nawilża i łagodzi). Żel genialnie oczyszcza skórę, nie podrażnia, nie wysusza, dodaje jej energii.

Hydro Effect natomiast cudownie oczyszcza naszą skórę, szczególnie wokół oczu. Jest bardzo łagodny, w ogóle nie szczypie, szybko i dokładnie zmywa makijaż oka (cienie oraz tusz ale zwykły nie wiem jak radzi sobie z wodoodpornym). Struktury micelarne nie naruszają bariery hydrolipidowej naskórka. Skóra po użyciu żelu jest gładziutka i czyściutka. Nie podrażnia skóry, nie napina, idealnie oczyszcza i lekko nawilża.

ZAPACH
Oba produkty mają bardzo delikatny, przyjemny zapach.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Produkty te są dostępne w sieciach sklepu BIEDRONKA. Ich cena w promocji to 4,99 zł.

PODSUMOWUJĄC
Oba produkty bardzo dobrze oczyszczają naszą twarz, dają jej ukojenie oraz uczucie komfortu i świeżości. Ja wole żel miceralny, gdyż mogę nim zastąpić dwufazówkę z Ziaji, za jednym zamachem mogę oczyścić twarz i zmyć makijaż, czego chcieć więcej? Polecam każdemu za taką cenę...

ZALETY:
+ oba produkty genialnie oczyszczają skórę
+ dają uczucie świeżości
+ łagodzą podrażnienia
+ lekko nawilżają
+ nie wysuszają skóry
+ są bardzo tanie
+ są hypoalergiczne
+ Hydro Effect nie zawiera alergenów i sztucznych barwników
+ żel micelarny Hydro Effect świetnie zmywa makijaż
+ nie pienią się (dla mnie to zaleta)
+ niska cena

WADY:
- Massage Effect mógłby bardziej nawilżać, w końcu takie jest jego zadanie

MOJA OCENA:
Massage Effect 8/10

Hydro Effect 9/10
  • awatar Klaudia Stylizacja Paznokci <3: może i biedronkowe ale mam oba żele krem mleczko niebieskie do demakijazu i chusteczki niebieskie do demakijazu a teraz krem z tej serii i uwazam ze tanie nie oznaczają złe wręcz przeciwnie bardzo dobre sa nawilzaja skore i prez to mam mniej zaskornikow
  • awatar MrAgnex: dziewczyny a wiecie może czy te płyny miceralne są dostępne jeszcze w biedronce?
  • awatar katarina136: Z micelarnego żelu do mycia i demakijażu twarzy jestem bardzo zadowolona. Teraz jestem w trakcie testowania peelingującego żelu do mycia twarzy...skóra tłusta i mieszana. Nie mogłam trafić w Biedroneczce na wersję odpowiednią dla mojego rodzaju skóry, czyli wrażliwej i suchej. Ale, jak na razie peeling nie podrażnia i nie wysusza :)więc może zaprzyjaźnię się z nim na dłużej;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Na prośbę Mayha zrecenzuję Wam mój ulubiony balsam brązujący do ciała firmy Soraya zawierający orzech włoski oraz kigelię afrykańską. Pamiętajcie aby przed nałożeniem balsamu dzień wcześniej zrobić peeling, dzięki temu będziemy mieć lepszy efekt. Natomiast po zastosowaniu balsamów bądź samoopalaczy zawsze umyjcie dokładnie ręce bo później można się lekko zdziwić.

OPAKOWANIE
Balsam jest tubce plastikowej. Jego pojemność to 200ml. Bardzo łatwo go wyciskać, gdyż tubka jest dość miękka.

KONSYSTENCJA
Balsam jest biały, ma konsystencję kremu. Bardzo łatwo go rozprowadzić, jest bardzo wydajny.

DZIAŁANIE
Zadaniem tego balsamu jest tworzenie stopniowej opalenizny. Po pierwszym zastosowaniu naszą skórę pokrywa bardzo delikatna opalenizna. Gdy zastosujemy balsam drugi raz efekt jest bardziej wyraźny. Natomiast za trzecim razem efekt jest już naprawdę bardzo dobry. Jak dla mnie trzy aplikację są wystarczające, oczywiście co jakiś czas dla podtrzymania efektu wmasowuję balsam w skórę (1-2razy w tygodniu). Zawiera on ekstrakt z orzecha włoskiego, który nadaje skórze fajny odcień.
Balsam ma również ujędrniać i nawilżać skórę, dzięki zawartości Kigelii Afrykańskiej. Lekko napina skórę, delikatnie nawilża, poprawia elastyczność i sprężystość. Aczkolwiek te działania są bardzo delikatne, dodatkowe.
Balsam szybko się wchłania, nie pozostawia smug. Nadaje skórze ładny brązowy kolor opalenizny, nie jest on pomarańczowy lecz bardziej naturalny brąz. Nie wiem czy po aplikacji brudzi ubrania bo ja zawsze stosuję go przed snem. Ale na pewno w czasie dnia nie pobrudził mi żadnych ubrań, często noszę jasne. Również nie spływa z potem czy wilgocią (deszcz), nie robi zacieków.

ZAPACH
Przy aplikacji czujemy lekki zapach balsamu brązującego, ale później na skórze ten zapach jest niewyczuwalny.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Za balsam zapłaciłam 12zł. Z jego dostępnością jest bardzo ciężko, znalazłam go w jednej drogerii w Krośnie. Nie ma go ani w Rossmannie, ani w Naturze, ani w hipermarketach typu Tesco, Leclerc. Trzeba się nieźle ochodzić aby go znaleźć.
Z serii SUMMER SLIM dostępne są także inne balsamy:

- REGENERUJĄCY zawierający KIEŁKI PSZENICY + WYSZCZUPLAJĄCĄ KOFEINĘ- UJĘDRNIAJĄCY zawierający BIAŁĄ HERBATĘ + WYSZCZUPLAJĄCĄ KOFEINĘ
- WYSZCZUPLAJĄCO- ANTYCELLULITOWY zawierający ZIELONĄ KAWĘ + WYSZCZUPLAJĄCĄ KOFEINĘ- NAWILŻAJĄCY 24H zawierający ALOES + WYSZCZUPLAJĄCĄ KOFEINĘ
Podsumowując balsam bardzo szybko i ładnie daje naszej skórze opaleniznę. Do tego lekko nawilża i ujędrnia, jeśli go gdzieś znajdziecie, a szukacie tego typu balsamu, to nie zastanawiajcie się tylko go bierzcie i podziwiajcie waszą nową piękną skórę.

ZALETY:
+ szybki efekt opalenizny
+ naturalny kolor opalenizny
+ nie robi smug
+ szybko się wchłania
+ zapach szybko się ulatnia
+ lekko nawilża skórę
+ delikatnie ujędrnia

WADY:
- bardzo trudno dostępny

MOJA OCENA: 9/10


  • awatar niezapominajkaa: dziękuję ci makijaż wyszedł super... jestem zadowolona
  • awatar niezapominajkaa: TRZEBA ZAMÓWIĆ U KONSULTANTKI DAWNEJ FIRMY
  • awatar volucer ♥: szkoda że tak ciężko go dostać. a inne z serii też tak rzadko się pojawiają? bo widzę że też całkiem interesujące.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na prośbę Truskaweczka8 opowiem Wam troszkę o moim różu z firmy Miss Sporty. Jestem blondynką o jasnej cerze, dlatego bardzo trudno jest mi dobrać kolor różu. Muszę uważać z kolorami aby nie przesadzić i nie wyglądać śmiesznie. Kolor 002 Rose jest dla mnie idealny jest to bardzo jasny różowy.

OPAKOWANIE
Róż zamknięty jest w pudełeczku z przezroczystą zakrętką. Łatwo się go otwiera. Nie posiada on żadnej gąbeczki czy aplikatora, do użycia potrzeba swój pędzelek. Nie wiem jaka jest pojemność różu bo na pudełeczku nie ma takiej informacji.

KONSYSTENCJA
Róż ma konsystencję prasowanego pudru. Posiada on drobinki ale są one bardzo drobno zmielone, delikatne, nie są nachalne.

DZIAŁANIE
Róż jest dość dobrze napigmentowany, dlatego wystarczy parę ruchów pędzlem, aby podkreślić policzki.Jest matowy, ale daje zdrowy połysk, być może jest to zasługa tych malutkich drobinek.
Jego trwałość jest średnia wytrzymuje na twarzy jakieś 5-6 godzin po utrwaleniu pudrem, później kolor blaknie, ale nadal pozostaje subtelny lekki kolorek.

ZAPACH
Lekki pudrowy zapach, aczkolwiek przy aplikacji jest on bezzapachowy.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
RÓŻ kupiłam za 9 zł w Rossmannie. Możemy go dostać w każdej drogerii, która prowadzi sprzedaż tej marki.
W sprzedaży dostępne jest 5 odcieni różu:
Cinnamon, Rose, Flirtatious, Sienna oraz Nuts

RÓŻ z firmy MISS SPORTY spokojnie mogę Wam polecić, jeśli dobierzecie sobie odpowiedni odcień na pewno będziecie zadowolone z efektu.

ZALETY:
+ daje policzkom naturalny kolor
+ nadaje delikatny połysk
+ nie kruszy się, nie osypuje
+ nie robi plam ani smug
+ bardzo wydajny
+ długa data ważności po otwarciu aż 30 miesięcy
WADY:
nie zauważyłam

MOJA OCENA : 9/10


  • awatar zielona85: @Unique18: niestety na pudełeczku nie ma składu tak samo na stronie producenta aczkolwiek jak gdzieś znajdę to umieszczę
  • awatar niezapominajkaa: dziękuję za radę jak się pomaluję -napiszę czy jestem zadowolona :)
  • awatar volucer ♥: kupiłam koleżance na urodziny taki i chyba jest zadowolona ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Na życzenie Maria Ninolea opowiem Wam o Bronzerze firmy Sensique. Jest to mapka brązująca w której skład wchodzi 3 kolorki dość jasny beżowy, jasno brązowy(lekko rudy) i ciemny brąz. Przez dość długi czas stosowałam właśnie tę mapkę, ale może to być trochę uciążliwe, robiłam sobie nią czasami plamy. Ponieważ kobieta zmienną jest dlatego postanowiłam stworzyć jednolity kolor bronzera. Myślę że wiecie jak to zrobić aczkolwiek mogę zademonstrować moje zdolności tworzenia.
Otóż najpierw dokładnie rozdrabniamy bronzer na bardzo drobny pyłek. Potem dokładnie mieszamy wszystkie 3 kolory. Następnie dodajemy kilka kropel wódki (ja dodałam Bolsa) i całość dokładnie mieszamy. Następnie bierzemy papierowy ręcznik i dokładnie odciskamy bronzer dociskając go np zakrętką. Czynność powtarzamy aż papierowy ręcznik będzie suchy. Na koniec pozostawiamy tak stworzony specyfik np. na oknie do wyschnięcia. Na drugi dzień możemy go stosować do upiększania naszej bladej twarzyczki

OPAKOWANIE
Bronzer znajduje się pojemniczku z przezroczystym wieczkiem. Niestety jego wytrzymałość nie jest najlepsza, gdyż już mi odpadło. Pojemność to 12 g.

KONSYSTENCJA
Bronzer ma konsystencję pudru, jest twardy, nie kruszy się. Zawiera drobinki, ale są one bardzo małe.

DZIAŁANIE
Puder brązujący daje fajne matowe wykończenie makijażu, nieźle podkreśla owal twarzy, bardzo dobrze konturuje. Bardzo delikatnie rozświetla. Warto wspomnieć że zawiera on w swoim składzie olejki roślinne jojoba i aloe vera, które zapobiegają utracie jędrności i wysuszeniu skóry oraz wspomagają jej prawidłowe funkcjonowanie. Po utrwaleniu pudrem bronzer utrzyma się na twarzy prawie przez 7-8 godzin.

ZAPACH
Mój bronzer po przerobieniu nie ma żadnego zapachu, a wydaje mi się że wcześniej pachniał.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Bronzery firmy SENSIQUE możemy dostać jedynie w Drogerii Natura. Ich regularna cena to 6,99, ale na promocji możemy je wyhaczyć już za piątaka. Dostępne są 2 mapki (jaśniejsza i ciemniejsza).

Ponieważ jestem zachwycona moim przerobionym bronzerem to właśnie o nim będą wady i zalety. Co do oryginalnego bronzera to jest niezły 3 kolory to 3 możliwości. Zresztą jak go kupicie to sami zadecydujecie co wolicie.

ZALETY:
+ matowe wykończenie
+ lekki zdrowy połysk
+ nie robi plam
+ długo utrzymuje się na twarzy
+ idealny do konturowania
+ nie kruszy się

WADY:
- niezbyt wytrzymałe pudełko
- brak gąbeczki (mi nie przeszkadza bo stosuje pędzelek)

MOJA OCENA: 9/10


MOJE ARCYDZIEŁO
  • awatar volucer ♥: właśnie przerobiłam sobie bronzer według Twojego przepisu na jednokolorowy i schnie ;) mam nadzieje że będzie się dobrze sprawował
  • awatar volucer ♥: też go mam ;) i chyba zrobię jednokolorowy, bo denerwuje mnie to łączenie kolorów ciągłe. i jak dla mnie drobinki troche przeszkadzają, masz do polecenia jakiś matowy w przystępnej cenie ;) ?
  • awatar Mayha: uwielbiam to cudo! odkąd go odkryłam używam bez przerwy:)ale nie łącze kolorów - najjaśniejszy bosko sprawuje się u mnie pod oczami i nie musze używać nawet korektora:) a na policzki mixuje 2 czesci roz/brozer:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Na urodziny od mojej siostry dostałam między innymi eyeliner firmy Miss Sporty w kolorze czarnym.

OPAKOWANIE
Eyeliner mamy zapakowany w czarnej plastikowej butelce. Jest ona zakręcana i zakończona bardzo cienkim pędzelkiem. Jej pojemność to 3,5 ml, ale jest bardzo wydajna.

KONSYSTENCJA
Tusz ma bardzo fajną, gęstą konsystencję. W ogóle nie jest rzadki. Kolor jest kruczoczarny.

DZIAŁANIE
Tusz do kresek lub jak kto woli eyeliner posiada bardzo cienki pędzelek, którym możemy precyzyjnie wyrysować każdą, nawet najbardziej skomplikowaną kreskę. Fajnie nim wychodzą cieniutkie delikatne kreski, ale też możemy stworzyć kocie oko lub grubą krechę. Eyeliner się nie rozmazuje, dość szybko zasycha na oku, nie odbija się na powiece. Bez problemu będzie on na oku przez cały dzień, nie pokruszy się ani nie zniknie. Idealny dla każdego zarówno początkującego jaki zaawansowanego makijażysty. Jedynym mankamentem tego eyelinera może być to że pędzelek jest bardzo giętki, aczkolwiek można nabrać wprawy i łatwo jest nim operować, ale nie każdemu może się to spodobać.

ZAPACH
Bezzapachowy.

DOSTĘPNOŚĆ i CENA
Eyeliner dostaniemy tam gdzie są dostępne kosmetyki firmy MISS SPORTY, na pewno są one w Naturze. Cena to 7.99 zł. Do wyboru są dwa kolory czarny i brązowy.

Tusz do kresek jest ważnym elementem w kosmetyczce każdej kobiety. Jeśli właśnie zastanawiasz się nad zastąpieniem kredki do oczu na eyeliner to spokojnie możesz go kupić na pewno się nie zawiedziesz.

ZALETY:
+ kruczoczarny kolor
+ bardzo wydajny
+ długotrwały efekt
+ nie rozmazuje się
+ cieniutki pędzelek
+ łatwo go zmyć

WADY:
- giętki pędzelek

MOJA OCENA: 8/10
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka zostałam otagowana w zabawie top 10 award, przez

http://chokkies.pinger.pl/
oraz
http://makijazpaznokcie.pinger.pl/

wielkie dzięki buziaki.
Jest to moja pierwsza tego typu zabawa zobaczymy jak mi pójdzie .
Wszystkie zdjątka kosmetyków pochodzą z google.
Jeśli interesują Was recenzje moich ulubieńców piszcie w komentarzach.

Oto zasady gry:


1. Podziękuj za przyznanie wyróżnienia.

2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.

3. Wklej u siebie logo wyróżnienia.

4. Przekaż nagrodę 10 bloggerkom.

5. Zamieść linki do tych blogów.

6. Powiadom o tym nominowane osoby.

7. Stwórz listę 10 ulubionych kosmetyków




Nagrodę przekazuję blogom które lubię, na które zaglądam i którymi się inspiruję :

1. http://ninashowwood.pinger.pl/
2. http://candypee.pinger.pl/
3. http://liloo.pinger.pl/
4. http://cherry2020.pinger.pl/
5. http://lennonka.pinger.pl/
6. http://ptasiowa.pinger.pl/
7. http://volucer.pinger.pl/
8. http://mia030.pinger.pl/
9. http://truskaweczka8.pinger.pl/
10 http://neinnein.pinger.pl/

10 moich ulubionych kosmetyków:

1. Róż MISS SPORTY OH! BLUSHED AGAIN (nr 002 ROSE)


2. Bronzer SENSIQUE MAPKA BRĄZUJĄCA (nr 105)
Bronzer został przeze mnie przerobiony, inaczej nie znalazł by się w ulubieńcach. Pokruszyłam go, potem zalałam spirytem, porządnie wycisnęłam i stworzyłam wspaniały jednolity bronzer.


3. Rozświetlacz ESSENCE SHIMMER POWDER (nr 001 prettylicious)


4. Podkład Dermacol (nr 211)
Również musiałam przerobić ten podkład. Otóż wymieszałam go z kremem matującym kremem-żelem Nivea(Pure Effect CONTROL SHINE) oraz z podkładem matującym Maybelline Wonder Finish. Jak dla mnie efekt piorunujący.


5. Błyszczyk MANHATTAN HIGH SHINE (nr 52 N)


6. Krem-żel NIVEA PURE EFFECT CONTROL SHINE


7. Podkładowa odżywka do paznokci NAIL TEK FOUNDATION II


8. Balsam brązująco- ujędrniający SORAYA SUMMER SLIM


9. Maseczka głęboko nawilżająca MALWA TIBETAN ENERGY


10. Perfum DKNY BE DELICIOUS

  • awatar zielona85: @Mayha: jak tylko znajdę parę wolnych chwil to postaram się zrobić recenzję tegoż balsamu
  • awatar Mayha: zainteresowała mnie 8 - co możesz o nim powiedzieć?:) aktualnie szukam tego typu kosmetyku i nie mogę się zdecydować:]
  • awatar zielona85: @Truskaweczka8: nie ma problemu recenzja wkrótce pojawi się na blogu:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Kiedy robiłam zamówienie w sklepie internetowym http://www.paatal.pl postanowiłam przetestować sobie błyszczyk z firmy Bourjois. Wybrałam kolor nude lekko zabarwiony na różowo ( nr 02 Rose voluptueux).

OPAKOWANIE
Błyszczyk wyciskamy z przezroczystej tubki. Jest ona dość miękka więc łatwo go wydobyć, posiada wygodną końcówkę umożliwiający łatwą aplikację na usta. W tubce jest 10 ml błyszczyka.

KONSYSTENCJA
Jak sama nazwa wskazuje konsystencja błyszczyka jest kremowa. Jest on dość gęsty, ale nie ciąży na ustach. Nie ma w nim żadnych drobinek.

DZIAŁANIE
Producent obiecuje nam odżywcze działanie balsamu i blask błyszczyka. Faktycznie czujemy że usta są fajnie nawilżone, odżywione i do tego ładnie błyszczą. Błyszczyk jest wzbogacony olejkiem z Makadami, którego dość wyraźnie czujemy na ustach.
Kolor jest bardzo ładny, delikatny, utrzymuje się dość długo na ustach. Według mnie błyszczyk nie nadaje się do nałożenia na pomadkę, być może przez kremową konsystencję. Gdy łączę go z pomadką brzydko oddziela kolor pomadki, zbija ją w załamaniach na wargach.

ZAPACH
Błyszczyk jest bezzapachowy, ale ja wyczuwam na ustach zapach oliwki dla dzieci.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Błyszczyk zakupiony na stronie sklepu internetowego w cenie 3,85zł. Na allegro dostępny od 2 zł + przesyłka.

Podsumowując błyszczyk nadal używam, ale myślę że więcej go nie kupię, wypróbowałam ale jakoś szczególnie mnie nie zachwycił, przeciętniak.

ZALETY:
+ nawilżenie
+ odżywienie
+ delikatny połysk
+ nie ma nachalnych drobinek

WADY:
- trudno łączyć go z pomadką
- wyczuwalny oliwkowy smak na ustach

MOJA OCENA: 5/10

Jeśli chcecie mogę zrobić fotki jak błyszczyk prezentuje się na ustach.

  • awatar ioasia86: @zielona85: wszystkiego naj od asi dla asi :) kochana nie przejmuj się, z facetami tak już jest, że trzeba im subtelnie o imieninach, ur i rocznicach napomknąć ;) wtedy sobie ustawiają przypomnienie w tel. Mój M bez telefonu za chińskiego boga by nie pamiętał o żadnej ważnej dacie :D
  • awatar black&white: zostałas otagowana w zabawie top 10 award na blogu http://chokkies.pinger.pl/m/6328427/top-10-award-tag pozdrawiam i zapraszam do zabawy.
  • awatar Araniella: Bardzo estetyczne opakowanie. :) Może się skuszę. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Moi drodzy, każda z nas w swojej kosmetyczce posiada podstawowe bajery typu podkład, puder, błyszczyk, tusz itd. Bazę pod makijaż już nie każdy używa. Ja przez długi czas nie stosowałam tego specyfiku.Baa długo nie wiedziałam o jego istnieniu i właściwościach. Zawsze podkład nakładałam na krem nawilżający lub matujący w zależności od potrzeb i to mi wystarczało. Pewnego słonecznego dnia gdy czytałam jakiś urodowy artykuł, który oczywiście wychwalał pod niebiosa bazę pod makijaż postanowiłam w mojej osiedlowej drogerii zakupić to cudo. Gdy tam się udałam na półkach widniały 2 bazy (na które mnie było stać;-)) jedna opisana w recenzji z Pierre Rene a druga z Dax Cosmetics.

OPAKOWANIE
Baza pod makijaż z Pierre Rene jest umieszczona w plastikowej białej buteleczce. W aplikacji jest bardzo przyjemna bo posiada pompkę, która fajnie dozuje produkt nie za dużo nie za mało tak w sam raz i wcale się nie zacina . Oczywiście wadą jest to że nie widzimy zużycia bazy. Pojemność opakowania to standardowe 30 ml.

KONSYSTENCJA
Nasza baza posiada konsystencję przezroczystego, żelowego specyfiku. Rozprowadza się bardzo szybko, jest wydajna.

DZIAŁANIE
Baza ta jest silikonowa, dlatego też nie nadaje się do codziennego stosowania bo może zapychać pory. Natomiast na większe wyjścia nadaje się idealnie.
Baza ta świetnie wygładza skórę, dzięki czemu staje się ona bardzo delikatna, miła w dotyku, wyraźnie gładka. Producent pisze na etykiecie że baza ma chronić i rozjaśniać, nie zauważyłam żadnego rozjaśnienia, a ta ochrona to na czym miała by polegać, skoro baza nie zawiera żadnych filtrów ochronnych?? Dalej baza zawiera składniki anti-ageing, które mają utrzymać odpowiednią wilgotność skóry i faktycznie tak jest, skóra po użyciu bazy nie jest za bardzo przesuszona ani nie przetłuszcza się nadmiernie , jest zachowana równowaga na skórze. Baza ta ma również zapobiegać zaczerwienieniom, wypryskom i podrażnieniom, nie zauważyłam takiego działania bo przecież na nią nakładam podkład, który zakrywa wszystkie niedoskonałości. To tyle z górnolotnych obietnic producenta. Baza przede wszytskim pomaga nam przedłużyć trwałość makijażu oraz ułatwia aplikację podkładu. Jest hypoalergiczna i możemy ją stosować do każdego typu skóry.

ZAPACH
Baza pachnie kwiatowo, czujemy zapach podczas aplikacji, później on znika.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Trzeba dobrze poszperać aby znaleźć drogerię z kosmetykami firmy Pierre Rene. Cena za tę bazę wynosi 22 zł.

Baza genialne wygładza skórę, makijaż trzyma się na niej dłużej, ale zawiera silikony więc trzeba ostrożnie ją używać. Aczkolwiek polecam na wesela, studniówki i imprezy całonocne

ZALETY:
+ wygodna aplikacja (pompka)
+ perfekcyjnie wygładza skórę
+ utrzymuje równowagę skóry
+ ułatwia aplikację topornych podkładów
+ wydłuża trwałość makijażu

WADY:
- zawiera silikony
- nie rozjaśnia skóry
- nie zapobiega zaczerwienieniom, wypryskom i podrażnieniom

MOJA OCENA: 8/10


 

 
Kochani dzisiejszy wpis zacznę od małej prywaty. Po pierwsze dziś moja siostra zdaje maturę więc wszyscy trzymajcie mocno za nią kciuki Beniek DASZ RADĘ POWODZENIA kochana.
Po drugie mój przyszły szwagier dziś obchodzi urodzinki, wiem że czasem zagląda na mojego bloga, więc chciałam mu złożyć życzenia wszystkiego najlepszego, zdrowia szczęścia i miłości... Sławciu STO LAT !!!!

OK a teraz przechodzimy do wpisu właściwego. Gdy skończył mi się żel do mycia twarzy pojechałam do Rossmanna i na półce wypatrzyłam w promocji żel-peeling Nivea Clean Deeper.

OPAKOWANIE
Produkt jest w buteleczce plastikowej stojącej na wieczku. Widzimy zużycie produktu i wszystko elegancko spływa nam na dół, nie trzeba wyciskać. Bardzo wygodny w aplikacji. W butelce mamy 150 ml produktu.

KONSYSTENCJA
Produkt ten to żel, który zawiera niebieskie drobinki peelingujące. Konsystencja żelu jest dość rzadka, wystarczy odrobinę, aby się zapienił i oczyścił twarz.Niestety z opakowania zawsze wydobywa się za dużo produktu. Natomiast oczyszczające mikrogranulki są dość delikatne, fajnie oczyszczają, czujemy ich działanie, choć przy użyciu nie jest ich dużo ok 5. granulek.

DZIAŁANIE
Głównym zadaniem jest oczyszczanie skóry i porów. Robi to zdecydowanie bardzo dobrze, skóra po umyciu jest odświeżona, czysta i lekko napięta. Odblokowuje pory, nie zatyka ich, ale nie zapobiega powstawaniu pryszczy i wągrów. Zauważyłam natomiast że lekko wyrównuje i wygładza powierzchnie skóry. Jego mega dużą wadą jest to że nie jest w ogóle wydajny wystarczył mi na miesiąc.

ZAPACH
Żel pachnie bardzo świeżo, przypomina zapach morski co uprzyjemnia nam aplikację.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Żel możemy dostać prawie wszędzie jest on zarówno w drogeriach (Rossmann, Natura) oraz hipermarketach. Ja kupiłam go na promocji w Rossmannie za 12 zł, jest teraz na niego promocja w Naturze za 11,99zł. W regularnej sprzedaży cena to ok 15 zł.

Żel-peeling jest ciekawym rozwiązaniem, nie tylko myje naszą skórę, oczyszcza to jeszcze odblokowuje pory. Niestety jego wydajność zostawia wiele do życzenia.

ZALETY:
+ odświeża skórę
+ rewelacyjnie oczyszcza twarz
+ odblokowuje pory
+ wygładza skórę
+ ładnie pachnie

WADY:
- nie jest wydajny
- lekko napina skórę
- nie przeciwdziała powstawaniu nowych pryszczy i wągrów

MOJA OCENA: 5/10

  • awatar niezapominajkaa: korzystam z twoich rad i próbuję nowości - co tam cena....
  • awatar zielona85: @gość: jest w recenzji :D
  • awatar Gość: a wiecie ile on kosztuje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
W moje kolekcji posiadam dwie kredki do powiek firmy Oriflame, są to kolory purple mist oraz silver frost. Nigdy nie stosowałam takich rzeczy, zdecydowanie wolę cienie do powiek w kamieniu.

OPAKOWANIE
Kredki znajdują się w wysuwanym sztyfcie. Ich końcówka jest lekko zaokrąglona, ale przy użytkowaniu staje się płaska. Opakowania są ładne w kolorze śliwkowo-granatowym, różnią się jedynie "obrączką" przy zapięciu, która wskazuje kolor kredki. Pojemność produktu to 1,6g.

KONSYSTENCJA
Kredka jest bardzo gęsta, lekko tłusta, mocno zbita.

DZIAŁANIE
Kredki mają fajny intensywny kolor. Lekko rozświetlają oko, ale nie robią tego w spektakularny sposób, nie spodziewajcie się cudów to raczej perłowy blask niż jakieś rozświetlenie. Nie rolują się, nie zbijają w załamaniu, są dość trwałe, można je stosować bez bazy. Pewnego dnia gdy skończyła mi się baza zastosowałam właśnie te kredki do podbicia cieni i nieźle sobie poradziły. Nie wysuszają powieki, ale też jej nie nawilżają.

ZAPACH
Nie posiadają żadnego zapachu.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Kredki można kupić u konsultantek Oriflame, w nowym katalogu są w cenie promocyjnej 11,90zł ( bez promocji cena sięga 19 zł).
Dostępne kolory to:
- Purple Mist
- Green Forest
- Blue Dream
- Silver Frost
- Desert Brown

Kredki do powiek są dość fajne szczególnie wtedy gdy chcemy szybko zrobić makijaż. Możemy je także stosować jako bazę lub łączyć z normalnymi cieniami. Fajny gadżet do damskiej kosmetyczki .

ZALETY:
+ nie zbija się w załamaniu powieki
+ nie roluje się
+ ładne kolory lekko perłowe
+ fajna konsystencja
+ możliwość zastosowania jako baza pod cienie

WADY:
- nie działa rozświetlająco
- mały wybór kolorów
- producent obiecuje nawilżenie i ujędrnienie, jednak jest to niezauważalne

MOJA OCENA: 6/10